Verstappen: Bolid prowadził się tak, jakby za chwilę miał się rozlecieć

Max Verstappen powiedział, że jego bolid Red Bulla prowadził się bardzo źle przez większość wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii, a siódme miejsce należy traktować jako dobry rezultat.

Holender rozpoczął zmagania na torze Silverstone bardzo pozytywnie, obejmując prowadzenie po tym, gdy Carlos Sainz Jr wyjechał szeroko z powodu podsterowności i ściął zakręt Chapel na wjeździe na prostą Hangar. Niedługo później Holender doznał jednak sporych uszkodzeń podłogi, a po nieplanowanym pit stopie z powodu podejrzenia przebicia opony spadł do grupy środka stawki i był w stanie walczyć jedynie o pojedyncze punkty, wciąż ważne do klasyfikacji. Verstappen był jednak niezadowolony na przestrzeni pozostałej części wyścigu w Wielkiej Brytanii.

„Krytyczne [uszkodzenia] oznaczały, że samochód nie był w stanie prowadzić się normalnie” – powiedział Verstappen w rozmowie ze Sky Sports F1. „Po wyjściu na prowadzenie ze względu na «moment» Sainza, zaledwie kilka zakrętów później zobaczyłem jakiś odłamek na linii wyścigowej. Gdy tylko tam dojechałem, nie byłem w stanie wykonać gwałtownego manewru w lewo lub w prawo, więc starałem się przejechać przez ten element centralnie”.

„Zazwyczaj to spowodowałoby, że część zostałaby odepchnięta, ale tym razem znalazła się pod moją podłogą, po czym zniszczyła całą jego lewą stronę. Na przestrzeni dwóch zakrętów poczułem, że mój bolid się rozlatuje. Początkowo myślałem, że mam przebitą oponę, co jednak nie było prawdą, ale nawet po tym samochód był bardzo trudny w prowadzeniu”.

Przez większą część wyścigu Verstappen walczył ze swoim bolidem, a w końcówce bronił się nawet przed Mickiem Schumacherem, który wywalczył swoje pierwsze punkty w Formule 1 dzięki zajęciu ósmego miejsca.

Źródło: skysports.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze