Norris: Colton Herta zdecydowanie zasługuje na starty w F1

Ścigający się w barwach McLarena Lando Norris z McLarena poparłby Coltona Hertę, gdyby amerykański kierowca zdecydował się w przyszłości na zmianę serii na Formułę 1. Okazja dla takich «przenosin» może zdarzyć się całkiem szybko – nazwisko Herty i jego transferu do F1 wiązane jest z osobą Michaela Andrettiego, który wyraża zainteresowanie stworzeniem własnego zespołu w stawce królowej motorsportu.

Oferta Andrettiego, wiążąca się z rozszerzeniem stawki w Formule 1, spotkała się z początkowymi obawami ze strony niektórych zespołów, ostrożnie podchodzących do wartości wejścia do tej wyścigowej wisienki na torcie. Andretti już wcześniej zapewniał, że jeśli jego zespół dołączy do grona konstruktorów, to właśnie Herta byłby faworytem do zajęcia jednego z dwóch miejsc w nowym teamie.

Colton Herta bierze obecnie udział w swoim czwartym pełnym sezonie wyścigów IndyCar. W swojej dotychczasowej karierze zdobył siedem zwycięstw w wyścigach oraz 10-krotnie stawał na podium. Równocześnie 21-letni Amerykanin dzieli obowiązki kierowcy wyścigowego Andretti Autosport ze specyficznym programem testowym i rozwojowym zespołu McLarena w Formule 1, a kilka występów w pierwszych sesjach treningowych poszczególnych weekendów pomogłoby mu uzyskać punkty niezbędne do otrzymania superlicencji.

Chociaż Norris przyznaje, że Herta musiałby przejść okres adaptacji do zupełnie innej formuły wyścigowej, wierzy, że urodzony w Kalifornii kierowca ma talent do odniesienia sukcesu: „Byłem jego kolegą z zespołu w 2015 roku [w MSA Formula Championship] i mamy razem wiele wspaniałych wspomnień. Wiem, jak dobrym jest kierowcą i myślę, że w tej chwili pokazuje to w IndyCar.”

Lando Norris nie szczędził pochwał w kierunku byłego zespołowego kolegi: „Myślę, że F1 i IndyCar cechują odmienne style jazdy, przez co Colton musiałby się dostosować. Być może nie polubiłby się z oponami, bo jednak trzeba się przyzwyczaić do tego, że jeździ się na oponach Pirelli [zamiast stosowanych w IndyCar opon Firestone]. Ale poza tym [Herta] ma dużo talentu. Jest uroczym facetem, ciężko pracującym. To bardzo odpowiedni kandydat, mogący występować na poziomie, jaki trzeba reprezentować będąc w Formule 1”.

Od 2017 roku w stawce królowej motorsportu znajduje się obecnie zaledwie 20 kierowców. Norris jednak wyraził swój głos poparcia dla rozszerzenia tej liczby o kolejne zespoły: „Widzę, że więcej samochodów jest prawdopodobnie dobrą rzeczą. Nie może być to duży wzrost, ale myślę, że stawka licząca 22 lub 24 zawodników to sensowne rozwiązanie. Tak było kilka lat temu, kiedy dorastałem, oglądając Formułę 1. Zwiększenie liczby zespołów dałoby więcej możliwości dla zawodników, chcących dostać się do Formuły 1, a w przypadku kogoś takiego jak Colton byłoby to w pełni zasłużone”.

Źródło: motorsportweek.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze