Hamilton: Dziś sprzyjało nam szczęście

Lewis Hamilton zajął w dzisiejszym wyścigu o Grand Prix Bahrajnu trzecie miejsce, wykorzystując problemy kierowcy Red Bull Racing. Brytyjczyk przez większą część wyścigu jechał w pierwszej piątce, daleko od pierwszej trójki.

Hamilton dobrze wystartował do wyścigu i zdołał się przebić o jedną pozycję, wyprzedzając Sergio Pereza. Kierowca Mercedesa nie był jednak w stanie utrzymać za sobą Meksykanina i musiał odpuścić walkę z kierowcą Red Bulla. Przez kolejne okrążenia Brytyjczyk kontrolował swoje tempo i utrzymywał piątą lokatę, bez zagrożenia z tyłu i bez szans na awans. Wszystko zmieniło się pod koniec wyścigu, kiedy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a kierowcy Red Bulla mieli problemy ze swoimi samochodami i zakończyli zmagania w wyścigu, gwarantując Hamiltonowi niespodziewane podium numer 183 w karierze.

Tempo wyścigowe naszego samochodu jest dużo lepsze od tempa kwalifikacyjnego" - powiedział Hamilton. Niestety wciąż mieliśmy duże problemy z przyczepnością, a samochód nie trzymał się odpowiednio toru i źle się prowadził. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że szybko uda nam się uporać z problemami i wtedy zobaczymy świetną walkę między trzema zespołami - Ferrari, Red Bullem i Mercedesem. To był bardzo trudny weekend wyścigowy, podium to nieoczekiwany rezultat i dopisało nam szczęście, ale bardzo się z niego cieszę. Wspólnie z zespołem wykorzystaliśmy przytrafiające się okazje i zdobyliśmy ważne punkty".

Brytyjczyk ostrzegł również fanów Mercedesa, że poprawa samochodu może zając sporo czasu.

Pracujemy bardzo ciężko dniami i nocami, żeby lepiej poznać ten samochód i poradzić sobie z jego najsłabszymi stronami. Szczerze mówiąc, jestem pewien, że nie przyjdzie to szybko i trzeba uzbroić się w cierpliwość, a efekty przyjdą w odpowiednim momencie. Sezon jest bardzo długi i każde poprawki mogą zmienić bieg mistrzostw".

Źródło: speedweek.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze