Räikkönen: To stało się tak szybko

Kimi Räikkönen nie ukończył niedzielnego Grand Prix Austrii Formuły 1 na torze Red Bull Ring. W samej końcówce wyścigu Fin zderzył się z Sebastianem Vettel i obaj kierowcy wylądowali w żwirze.

Kierowca Alfy Romeo nie zaliczy drugiego pobytu w Austrii do udanych. Będący na dwunastym miejscu Räikkönen próbował się bronić przed atakującym go kierowcą Aston Martina i kiedy zbliżali się do 5. zakrętu doszło do niespodziewanego i dziwnego kontaktu pomiędzy kierowcami. Obaj wypadli na żwirowe pobocze, co wywołało pojawienie się podwójnych żółtych flag.

„Muszę to zobaczyć. To działo się tak szybko. Opony się zetknęły i poszliśmy [w żwir]. Nie zmieniło to jednak końcowego rezultatu. Nie zdobyliśmy punktów, więc po tej stronie wszystko jest nie tak” – powiedział Fin. „To był wyścig, gdzie samochód spisywał się nieźle, ale po prostu zabrakło nam trochę szczęścia, aby znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Na starcie miałem opony twarde, a potem założyliśmy pośrednie i dzięki temu byliśmy w stanie dogonić kierowców, którzy walczyli przed nami o dziesiąte miejsce. Alonso wyprzedził Russela, ja byłem tuż za nim i potem doszło do kontaktu pomiędzy mną, a Vettelem”.

Räikkönen za swoje przewinienie otrzymał karę drive-through, która nie zmieniła jednak kolejności na mecie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze