CEO Formuły 1 Chase Carey uważa, że rosnąca popularność Formuły E, zwłaszcza wśród producentów samochodów, nie jest w żaden sposób zagrożeniem dla królowej sportów motorowych.

Stosunkowo młoda seria samochodów elektrycznych Formuła E bardzo szybko zyskała popularność kibiców, ale przede wszystkim wśród różnych producentów, co pozwoliło tym zawodom urosnąć do rangi mistrzostw świata. Dążenie różnych podmiotów, w tym związanych ze sportami motorowymi, do bardziej ekologicznego środowiska, doprowadziło do powstania pytań związanych między innymi z przyszłością Formuły 1 oraz tego, czy Formuła E jest w stanie już niedługo zagrozić najwyższemu szczeblowi motorsportu. Szef F1 Carey stwierdził, że nie.

„Myślę, że Formuła E z pewnością nie byłaby [zagrożeniem]. To zupełnie inną kategoria, w dużej mierze opierająca się na społecznej kwestii – jest to tak naprawdę impreza uliczna. Uważam, że rywalizujemy ze wszystkimi. Mam na myśli inne sporty, ale też inne wydarzenia, więc ważne jest, aby uczynić nasz sport wyjątkowym. To wyjątkowe współzawodnictwo, które łączy technologię i sport, ale też takie, które szokuje zmysły” – powiedział Carey w rozmowie z CNN.

„To sport, który ma niesamowitych kierowców posiadających niebywały talent i podejmujących niewiarygodne ryzyko, jak również który naprawdę jest widowiskiem. To nie tylko dwugodzinne wydarzenie – jesteśmy na miejscu przez trzy dni, podczas których dzieją się różne rzeczy. Jest w tym głębia i bogactwo, które sprawia, że to coś specjalnego i według mnie ważnym jest, abyśmy podkreślali, co czyni nas wyjątkowym na tle innych”.

Źródło: cnn.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race