Lewis Hamilton pierwszy raz od dziesięciu weekendów Grand Prix ponownie wywalczył pierwsze pole startowe do wyścigu. To najdłuższa taka seria kierowcy Mercedesa od sezonu 2011.

Brytyjczyk był bezkonkurencyjny podczas sobotniej sesji kwalifikacyjnej, ale jak sam przyznał, wraz z zespołem musiał na to ciężko zapracować: „Naprawdę długo na to harowaliśmy, aby zdobyć tą pozycję” – powiedział Hamilton. „Ale nie poddawaliśmy się i kontynuowaliśmy [naszą pracę]. Chłopacy wykonali świetną robotę wokół mnie, a ja naprawdę musiałem skupić się na sobie”.

„Wczoraj było dość niestabilnie, więc musiałem wziąć się w garść i wrócić dzisiaj w pełni skoncentrowany. Na szczęście udało mi się zgrać ze samochodem i do tego doszła świetna praca inżynierów, oni ciągle spisują się niesamowicie”.

Tegoroczny mistrz świata piąty raz w tym sezonie wywalczył pole position i osiemdziesiąty ósmy w karierze. Ale jak przyznał po ostatniej tegorocznej sesji kwalifikacyjnej, w tym elemencie powinien być lepszy: „Oczywiście dobrze jest zakończyć ostatnie tegoroczne kwalifikacje na pole position, ponieważ wcześniej tylko cztery razy udało nam się dokonać tej sztuki. To był wyjątkowy samochód i ostatni raz mogłem nim walczyć w kwalifikacjach, jestem z niego dumny”.

W niedzielnym wyścigu Hamilton będzie osamotniony, ponieważ Valtteri Bottas wystartuje z końca stawki ze względu na użycie nadprogramowych części silnika. Nie przeszkadza to jednak Brytyjczykowi i zapowiada walkę o zwycięstwo: „Myślę, że w ten weekend jesteśmy w nieco lepszej sytuacji. Oczywiście Max [Verstappen] dobrze sobie tutaj radzi, ale już nie mogę doczekać się walki z nim na torze”.

Źródło: crash.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race