Robert Kubica zakończył wyścig o Grand Prix Singapuru Formuły 1 na 16. pozycji, jednak na uwagę zasługuje fakt, że Polak przystąpił do weekendu wyścigowego z kontuzją barku.

Już na początku weekendu Polak zwrócił uwagę kibiców raną na nosie. Dopiero po wyścigu kierowca Williamsa przyznał, że gdyby ktoś powiedział mu, że ukończy wyścig pomimo bólu nie uwierzyłby.

„Myślę, że podołałem wszystkim trudnościom, jakie ten wyścig przynosi kierowcy, samochodowi i oponom” – powiedział Kubica. „Mieliśmy problem z balansem na ostatnim komplecie opon, więc ostatnie 20 okrążeń było bardzo wymagające. Wynik nie jest taki jak byśmy się spodziewali, ale z osobistego punktu widzenia i patrząc na osiągnięcie myślę, że to coś dużego, zwłaszcza patrząc na to jak trudny był to wyścig. Wiem gdzie byłem dwa albo trzy lata temu i nikt by nie uwierzył, że tak dobrze poradzę sobie z wyścigiem”.

Podczas wyścigu Polak popisał się kilkoma manewrami obronnymi podczas ataków ze strony między innymi Kimiego Räikkönena, za co zebrał spore brawa nie tylko wśród kibiców, ale również dziennikarzy.

Źródło: williamsf1.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race