Pomimo odpadnięcia z rywalizacji na ostatnim okrążeniu Grand Prix Belgii, Lando Norris nie ma powodów do wstydu. Gdyby nie awaria, Brytyjczyk finiszowałby na piątym miejscu.

„Na początek, wszystkie moje myśli są dzisiaj z rodziną Anthoine'a i jego przyjaciółmi. Moje najszczersze kondolencje” – powiedział kierowca McLarena. „Jeżeli chodzi o mój wyścig nie był on nudny. Dał mi wiele frajdy i był bardzo ekscytujący. Mieliśmy niesamowicie dobry start, przyspieszenie było na miejscu, a w pierwszym zakręcie byłem w stanie wyprzedzić sześć samochodów przez co awansowałem na piąte miejsce. Od tego momentu kontrowaliśmy przebieg wyścigu”.

Przyczyną odpadnięcia młodego Brytyjczyka z rywalizacji była utrata mocy spowodowana awarią jednostki napędowej: „Myślę, że mamy kilka pozytywów, na które powinniśmy patrzeć. Każdy w ekipie wykonał fantastyczną robotę i utrata silnika na ostatnim okrążeniu była ciężka. Musimy jednak iść dalej i być gotowi na Monzę”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race