Przed weekendem wyścigowy Formuły 1 na torze Hockenheimring, zespół Scuderia Ferrari z optymizmem spogląda na możliwość wywalczenia dobrego wyniku. W ostatnich pięciu Grand Prix włoska ekipa za każdym razem stawała na podium i ten trend planuje utrzymać.

Dużo do udowodnienia będzie miał Sebastian Vettel, który przedwcześnie zakończył ubiegłoroczny wyścig, mimo prowadzenia w nim na 15 okrążeń przed metą. Wtedy to Niemiec stracił panowanie nad swoim Ferrari w zakręcie numer 13 i wjechał w barierę otaczającą tor, dodatkowo zakopując się w żwirze.

Vettel utrzymuje, że zeszłoroczna porażka mobilizuje go do jeszcze większego wysiłku podczas tegorocznej Grand Prix Niemiec: „Musimy zrobić postęp w stosunku do zeszłego roku, a zwłaszcza ja” – powiedział niemiecki kierowca Ferrari. „Atmosfera tutaj jest fenomenalna, a tłum kibiców jest po prostu świetny. Pamiętam mnóstwo niemieckich flag, które były tutaj w zeszłym roku, bardzo mi się to podobało”.

„Jeśli chodzi o samą nitkę toru, to na pierwszy rzut oka wygląda ona na dość łatwą. Ostatni sektor jest szczególnie przyjemny, ale też bardzo techniczny. Gromadzi się tam wielu fanów i myślę, że to zdecydowanie najlepsza część toru. Z kolei pierwszy zakręt jest chyba jednym z najtrudniejszych. Pokonuje się go z dużą prędkością i kończy się zanim to zauważysz. Niezwykle ważne będzie płynne przejechanie przez niego, aby uzyskać dobry czas okrążenia”.

Szansę na dobry wynik upatruje również Charles Leclerc, który w ostatnich czterech Grand Prix za każdym razem meldował się na podium, jednak ciągle czeka na swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w F1. „Nie mogę się doczekać Hockenheim. W ciągu ostatnich kilku weekendów poczyniliśmy pewne postępy w kwalifikacjach. Teraz musimy skupić się na tempie w wyścigu. Na ten moment to nasz priorytet. Sam tor ma kilka ciekawych cech z różnymi rodzajami zakrętów i prostych. Ostatni wyścig [na Silverstone] był bardzo ekscytujący i dał mi dużo radości od strony prowadzenia samochodu, więc mam nadzieję, że uda nam się znowu dobrze wypaść w Niemczech i powalczyć o zwycięstwo”.

Szef zespołu Scuderria Ferrari Mattia Binotto, także oczekuje od swojego zespołu solidnego weekendu, mimo, że Ferrari na niemiecki tor nie przywiezie znaczących poprawek do swojego samochodu. „Dla nas Grand Prix Niemiec to przede wszystkim domowy wyścig Sebastiana” – powiedział Binotto.  „Mamy nadzieję, że poradzimy sobie naprawdę dobrze na Hockenheimring, szczególnie po zeszłorocznym niepowodzeniu, kiedy wygrana uciekła nam pod sam koniec weekendu. Nasze osiągi były wtedy na zadowalającym poziomie”.

„Nie wprowadzimy żadnych konkretnych ulepszeń, ale przeanalizowaliśmy sporo danych z ostatniej rundy na Silverstone, które dostarczyły nam konkretnych informacji w dążeniu do lepszego zrozumienia naszego samochodu”.

Źródło: informacja prasowa Scuderia Ferrari

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race