Dla Roberta Kubicy wyścig o Grand Prix Austrii Formuły 1 był kolejną ciężką przeprawą w tym sezonie. Polski kierowca ukończył niedzielne zmagania na torze Red Bull Ring na ostatniej pozycji.

Kubica stracił do zwycięscy wyścigu trzy okrążenia i prawie jedno do swojego zespołowego kolegi - Georga Russella. Krakowianin trudy weekendu argumentuje brakiem przyczepności w warunkach, jakie panowały na austriackim torze: „To był trudny weekend, nie miałem w ogóle tempa” – powiedział po wyścigu Polak. „Zdobyłem kilka pozycji na pierwszym okrążeniu, ale wtedy zaczęły się problemy z przyczepnością. Próbowałem jechać nieco bardziej defensywnie, ale trudno było utrzymać samochody za sobą”.

„Brakuje mi przyczepności w takich warunkach jak tutaj [w Austrii], kiedy jest gorąco. Opony wtedy bardzo cierpią i przegrzewają się, co sprawia, że się ślizgam jeszcze bardziej. Nawet, jeśli staram się nadążyć z tempem, mogę to robić jedynie przez dwa lub trzy okrążenia, ale to wszystko. Później opony po prostu nie pracują tak jak powinny. Ślizgałem się nawet w zakręcie numer siedem, który przejeżdża się na piątym lub szóstym biegu”.

Kubica przekonuje, że stara się wyciągnąć ze swojego samochodu ile tylko może, jednak nie zawsze jest to możliwe: „Naprawdę próbuję wszystkiego. Po prostu brakuje mi ogólnej przyczepności w warunkach, kiedy jest bardzo gorąco”.

Źródło: gptoday.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race