Robert Kubica przyznał, że Monako zawsze było dla niego dobrym miejscem, ponieważ był w stanie osiągnąć tu sukces w różnych seriach, jednak liczy na to, że wyjątkowa charakterystyka tego obiektu będzie odpowiadać wciąż borykającemu się Williamsowi.

Ekipa z Grove po pierwszych wyścigach tegorocznego sezonu nadal dosyć wyraźnie odstaje od rywali, jednak Hiszpania dała pewne oznaki nadziei, że sezon jeszcze nie należy do straconych. Kubica stwierdził, że samochód wciąż ma trudności, jednak ma nadzieję, że uliczny tor w Monako może bardziej sprzyjać FW42.

„Monako zawsze było wyjątkowe. Już w przeszłości można było odczuć jazdę po ciasnym torze, jednak przy obecnych samochodach F1 będzie jeszcze bardziej ciasno, ponieważ auta są znacznie większe, znacznie szersze. Nie mogę jednak doczekać się wyzwania – jazda pojazdem F1 wzdłuż tych ulic jest zawsze czymś wyjątkowym. Nasz samochód boryka się z problemami i kiedy tutaj masz trudności, są one jeszcze bardziej widoczne. Mimo wszystko ten tor jest inny, unikatowy, więc miejmy nadzieję, że będzie nam bardziej odpowiadać” – powiedział Kubica.

Polak zaznaczył jednak, że Monako w przeszłości było dla niego dosyć szczęśliwe i to nie tylko wyłącznie za kierownicą samochodu F1.

„Monako zawsze było dla mnie było dobre od młodego wieku. Po raz pierwszy ścigałem się tutaj prawdopodobnie w 1998 roku w kartingu i chyba był to jeden z tych wielkich dni. Na wyróżnienie zasługuje jednak także podium w wyścigu F1. Oprócz tych dwóch momentów również rajdy są czymś wyjątkowym, ale myślę, że nie powinniśmy rozmawiać tutaj o tym”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race