Szef zespołu Mercedes AMG Petronas Toto Wolff, powiedział, że jego zespół będzie miał problemy z nawiązaniem walki z Ferrari podczas Grand Prix Chin Formuły 1.

Wolff przyznał, że Mercedesowi brakuje prędkości na prostych w porównaniu do Ferrari, co było widać podczas weekendu wyścigowego w Bahrajnie. Charakterystyka toru w Szanghaju, gdzie proste odcinki toru są dłuższe w porównaniu do toru Shakir, będzie faworyzować zespół z Maranello.

„Powiedziałbym, że jeśli [Ferrari] będzie w stanie utrzymać ten poziomy mocy na torze, który w głównej mierze właśnie jej wymaga, a takim jest Szanghaj, to są wyraźnymi faworytami, ponieważ korzyści na pojedynczym okrążeniu powinny być jeszcze większe niż w Bahrajnie” - powiedział Wolff.

„Widzieliśmy różnice w wyścigu [w Bahrajnie], a także pomiędzy samochodami, musimy to wszystko przetrawić i przeanalizować. Spodziewaliśmy się, że będą silni w Melbourne po tym, co widzieliśmy podczas testów w Barcelonie, ale Melbourne było większym zaskoczeniem niż Bahrajn. Ich ostatni występ był bardzo mocny, ich wydajność na prostych jest po prostu niewiarygodna. Moc, którą pokazali nie mogła się z nikim równać. Myślę, że w kwalifikacjach mieli pół sekundy przewagi tylko na prostych.

„Będzie wyjątkowo ciężko nawiązać z nimi walkę. Gdyby okazało się, że między Melbourne, a Bahrajnem dokonali tak znaczącego rozwoju w obszarze silnika, to jest to wręcz niemożliwe żeby ich dogonić, przynajmniej dla nas. Mówimy przecież o zyskach milisekundowych w jednej aktualizacji silnika i jednej dziesiątej do dwóch między sezonami, tak duże różnice są niespotykane”.

Źródło: crash.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race