Robert Kubica nie był zadowolony z przebiegu kwalifikacji przed Grand Prix Formuły 1 w Australii. Polski kierowca do niedzielnego wyścigu wyruszy z 20 miejsca.

Obydwa samochody Williamsa zakończyły rywalizację po pierwszej części kwalifikacji [Q1], co nie jest zaskoczeniem biorąc pod uwagę jak przebiegały przygotowania do sezonu, a także formę, jaką zespół z Grove prezentował podczas treningów na torze w Melbourne. Kubica mógł jedynie rywalizować z zespołowym kolegą o 19 miejsce, jednak polski kierowca na swoim najlepszym okrążeniu zahaczył tylnym kołem o ścianę, co w efekcie spowodowało przebicie opony i koniec szans na poprawę rezultatu.  

„Nie mieliśmy dzisiaj szans, tym bardziej, że sam utrudniłem sobie zadanie” – powiedział Kubica podczas wywiadu dla stacji Eleven Sports. „W trzecim przejeździe kwalifikacyjnym poczułem znacznie większą przyczepność, co było dość dziwne, bo nie powinno być takich przeskoków. Wydawało mi się, że ostatnie okrążenie było naprawdę dobre. Wyszedłem znacznie szybciej z zakrętu numer 9, złapałem trochę podsterowności i pocałowałem mur”.

Robert Kubica zdaje sobie sprawę, że nie najlepiej rozpoczął rywalizację, jednak nie załamuje się wiedząc, że to dopiero pierwsze przetarcie przed kolejnymi wyzwaniami: „To nie był najlepszy początek sezonu, ponieważ jestem ostatni na starcie. Popełniłem błąd w czasie, kiedy miałem lepsze czucie samochodu. Przepraszam za to, ale tak jest. To była trudna sytuacja, ale wracam do stawki F1 i chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi to umożliwili, a także zespołowi”.

Źródło: williamsf1.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race