Daniel Ricciardo musiał wycofać się z niedzielnego wyścigu o Grand Prix Stanów Zjednoczonych Formuły 1 po tym, jak jego samochód odmówił posłuszeństwa. Jak przyznał szef zespołu Red Bulla Christian Horner, Australijczyk dał upust swojej wściekłości.

„Wyładował frustrację w swoim pokoju, gdzie przebił pięścią ścianę, co mogę całkowicie zrozumieć” – powiedział Brytyjczyk. „Jestem pewien, że zamieni słowo ze swoim przyszłym pracodawcą [Renault] na ten temat. Chłopaki z Renault oczywiście przeprosili, co doceniamy, ale to dla niego frustrujące. Wie, że wina nie leży po stronie zespołu i nie zrobiliśmy nic złego, ale nie rozumie, dlaczego ciągle mu się to przytrafia”.

Horner dodał, że identyczny problem z układem napędowym Renault nie pozwolił Ricciardo ukończyć wyścigu w Bahrajnie: „Wygląda to na poważną awarię akumulatora, przez którą tracimy całą moc. Nie mógł nawet skontaktować się z zespołem przez radio”.

Źródło: reuters.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race