Dyrektor ds. sportowych Formuły 1 Ross Brawn stwierdził, że środowisko związane z serią powinno zaakceptować zmianę kierunku w przepisach technicznych, których celem jest zmniejszenie docisku aerodynamicznego tworzonego przez samochody.

„Myślę, że będzie mniej docisku niż teraz” – powiedział Brytyjczyk. „Obecne samochody są dość imponujące, ale jeśli rozwój nadal będzie postępować w takim tempie, trzeba będzie temu przeciwdziałać. Celem obecnych przepisów było nadanie bardziej agresywnego wyglądu oraz rzucenie większego wyzwania kierowcom, ale w przyszłym roku będziemy mieli uproszczone przednie skrzydło, w celu umożliwienia jazdy w mniejszym odstępie za poprzedzającym autem”.

„Całkowity docisk pewnie będzie nieco mniejszy, ale ważniejszy jest jego typ oraz zachowanie. W trakcie prac nad tym projektem znaleźliśmy elementy, które przynoszą natychmiastowy skutek w kontekście podążania za innym autem – korzyści wynikają ze kształtu strugi powietrza za autem poprzedzającym oraz czułości podążającego samochodu na zawirowania”.

„Przyszły rok będzie stanowić krok we właściwym kierunku i bardzo ważne będzie zobaczyć, jaki będzie efekt – będziemy mogli zmierzyć skutki naszych zmian i upewnić się co do ich kierunku zanim wprowadzimy większe modyfikacje”.

Brawn pozytywnie wypowiedział się na temat serii IndyCar, która wprowadziła już podobne zmiany przed sezonem 2018: „To ciekawe, że w IndyCar znacząco zmniejszono docisk i przynajmniej na torach drogowych kierowcy wypowiadają się bardzo dobrze o stylu ścigania”.

Źrodło: racer.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race