Ferrari wyraziło sprzeciw przeciwko rezygnacji z mającego obowiązywać od przyszłego roku limitu trzech silników na sezon, na co naciskał Red Bull. 

Christian Horner poruszył ten problem na spotkaniu Grupy Strategicznej przed Grand Prix Brazylii. Red Bull liczył na jednogłośne poparcie. Limit czterech silników obowiązujący w tym roku spowodował wysyp kar w drugiej części sezonu, co szczególnie było widoczne podczas Grand Prix Włoch. Kibice byli sfrustrowani, kiedy o większości miejsc na starcie decydowały kary a nie wyniki kwalifikacji. W przyszłym sezonie będzie można użyć tylko trzech silników, mimo że liczba wyścigów się zwiększy.

By zmienić reguły potrzebna jest zgoda wszystkich teamów. Ferrari jednak opowiedziało się za utrzymaniem limitu trzech silników, argumentując, że poświeciło dużo czasu i pieniędzy na przygotowanie odpowiednio wytrzymałych silników. 

Nowereguły uderzą głównie w Hondę i Renault, których silniki w tym roku były bardzo awaryjne w porównaniu z Mercedesem i Ferrari. Bardzo trudno zaprojektować silnik, który ma jednocześnie dobre osiągi i wytrzymałość, więc szanse na zmniejszenie dystansu do Mercedesa i Ferrari wobec utrzymania limitu trzech silników mocno zmalały. 

Niejest to też dobra wiadomość dla kibiców F1. W przyszłym sezonie możemy spodziewać się więcej kar i dużo oszczędzania silnika. Nawet jeżdżący niezawodnym Mercedesem Lewis Hamilton jest przeciwnikiem zaostrzania przepisów: „Nie podoba mi się pomysł trzech silników na sezon. Powinniśmy móc naciskać więcej. Tego brakuje w Formule 1”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race