Fernando Alonso nie miał łatwego życia podczas Grand Prix Włoch Formuły 1 na torze Monza. Hiszpan nie tylko zmagał się z problemami technicznymi swojego McLarena, ale również z nieprzyjaznymi rywalami.

Kierowca z Oviedo walczył między innymi z Joylonem Palmerem, który zyskał pozycję ścinając szykanę w Variante della Roggia, po czym nie przepuścił Alonso. Kierowca Renault otrzymał za ten manewr 5-sekundową karę, co rozwścieczyło Alonso.

„To jakiś żart. Te 5 sekund kary to jakiś żart” – grzmiał przez radio kierowca McLarena. Choć Palmer ostatecznie wycofał się z wyścigu, nie ukróciło to niezadowolenia Hiszpana z pracy sędziów, który stwierdził po zakończeniu rywalizacji, że ci „musieli być wtedy na piwie”.

„To [sędziowanie] nie dorastało do standardów F1” – powiedział Alonso. „Kiedy dwóch kierowców wjeżdża w szykanę, jeden z nich ściga zakręt, a drugi jedzie prawidłowo, to czarno-biała sytuacja. Nie było żadnego miejsca na interpretację. Pewnie sędziowie byli wtedy na piwie nie patrzyli nawet na telewizor”.

Sam Alonso również wycofał się z wyścigu, co zespół tłumaczył utratą telemetrii skrzyni biegów i chęcią uniknięcia ryzyka awarii.

Palmer zapytany o komentarz Alonso stwierdził, że go to nie obchodzi, zwłaszcza że w Belgii Hiszpan sam dwukrotnie wypchnął go z toru.

Źródło: gpupdate.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race