Toto Wolff umniejszył znaczenie plotek łączących Lewisa Hamiltona z zespołem Ferrari. Zdaniem szefa Mercedesa Brytyjczyk znajduję się w tym momencie w najlepszym dla siebie miejscu.

W ostatnich dniach media obiegła wiadomość, że Lewis Hamilton mógłby po zakończeniu tegorocznego sezonu przenieść się do zespołu Ferrari i podpisać z nimi długoterminowy kontrakt. W takie spekulacje nie wierzy natomiast Toto Wolff, który zdecydowanie wykluczył taką możliwość i stwierdził, że Mercedes chce podpisać z Brytyjczykiem kontrakt na kolejne lata.

„Nie wiem kto mówił o Lewisie chcącym przenieść się do Ferrari, na pewno nie był to on [Hamilton] ani nikt inny z zespołu” – powiedział Austriak. „Lewis powiedział, że jest fanem Ferrari, zresztą jak my wszyscy na padoku i każdy kierowca chciałby kiedyś jeździć dla Ferrari. W tym momencie ma do dyspozycji najszybszy samochód i najlepszy zespół, którym jest Mercedes, jest w najlepszym miejscu dla siebie. Mamy z nim kontrakt jeszcze przez półtora roku i cieszymy się razem z dynamiki panującej w zespole. Wszystkie rozmowy, które mają miejsce na zewnątrz są bez znaczenia”.

Hamilton po niedzielnym wyścigu nie zaprzeczył spekulacjom dotyczącym jego przyszłości i zasugerował, że nie wie co może się wydarzyć w ciągu kolejnych sześciu miesięcy.

„W życiu nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość. Oczywiste jest, że kocham wyścigi i nie sądzę, żebym w najbliższym czasie zrezygnował ze ścigania, ale nigdy nic nie wiadomo. Chcę odnosić kolejne zwycięstwa i bić rekordy, a teraz koncentruję się na zdobyciu czwartego tytułu. Zobaczymy co wydarzy się potem”.

Hamilton traci w tym momencie jeden punkt do Sebastiana Vettela, kolejny wyścig odbędzie się 30 lipca na torze Hungaroring, być może tam Brytyjczyk awansuje na pozycję lidera klasyfikacji generalnej.

Źródło: motorsport.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race