>Fernando Alonso od czterech lat czeka na zwycięstwo w jakimkolwiek wyścigu Formuły 1. Frustracja Hiszpana i złość na zespół stale rosną.

Dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso, zmienił ponownie barwy zespołu na ekipę McLaren w 2015 roku z nadzieją na konkurencyjny samochód i możliwość walki o najwyższe pozycje. Oczekiwania Hiszpana nie zostały jednak spełnione i kierowca, który przez wielu określany jest jako najlepszy wśród zawodników, zazwyczaj jeździ na końcu stawki. Współpraca McLarena z Hondą nie okazała się być dobrym projektem, co demotywuje zarówno kierowców, jak i współpracowników teamu.

Można powiedzieć, że silniki Hondy właściwie od samego początku nie były konkurencyjne i niejednokrotnie rujnowały zawodnikom stajni wyścigi. Zespół tłumaczył, że pierwszy rok jest zawsze czasem testowym, w którym pracownicy dopracowują samochód i uczą się współpracy. Jednak na brak większych postępów w bieżącym sezonie nikt nie znajduje już wytłumaczenia, choć obiecywano walkę z liderami i oscylowanie miejscami w granicach podium. Alonso dość ostrożnie podchodził do takich deklaracji i stwierdził, że ucieszy go nawet regularnie dojeżdżanie na punktowanych miejscach.

Dla bez wątpienia utalentowanego Hiszpana trzy ostatnie lata spędzone w ekipie McLaren były czasem zmarnowanym. Kibice wprawdzie mogli poznać go od innej, ironicznej strony i posłuchać czarnego humoru, jakiego używał wspominając o swoim zespole (chociażby porównywanie silników Hondy do jednostek używanych w GP2), ale z pewnością nieprędko ujrzą go na podium. 35-latek zdaje się tracić cierpliwość, gdyż swoje ostatnie zwycięstwo odniósł w 2013 roku.

„Brak zwycięstw szkodzi karierze, motywacji i ogólnemu zadowoleniu. To były największe straty ostatnich lat” – stwierdził Alonso w rozmowie z Sky F1. Zawodnik może pocieszać się faktem, że przez ostatnie dwa lata dominował zespół Mercedes, a Lewis Hamilton i Nico Rosberg wymienili się mistrzowskimi tytułami. W tym sezonie do walki dołączył team Ferrari, ale pozostali kierowcy rzadko są w stanie nawiązać bezpośrednią walkę o zwycięstwo. „Widzę innych kierowców, jak Nico Hülkenberg, Daniel Ricciardo czy Max Verstappen, którzy są bardzo utalentowani i zdobyli dwa lub trzy miejsca na podium w ubiegłych latach. To są kierowcy w podobnej [do mojej] sytuacji” - zakończył Alonso.

Źródło: speedweek.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race