Fernando Alonso powiedział, że jest przyzwyczajony do problematycznych sytuacji związanych z samochodem. Hiszpan zatrzymał się na torze podczas pierwszej sesji treningowej w Kanadzie z powodu wystąpienia awarii w jego McLarenie.

Alonso po występie w Indianapolis 500, opuszczając jednocześnie rundę w Monako, powrócił za kierownicę swojego McLarena na wyścig w Kanadzie. Przed weekendem podkreślał on, że cieszy się z powrotu zwłaszcza, że Stoffel Vandoorne oraz Jenson Button, który zastąpił Hiszpana na ulicznym torze w Monte Carlo, pozytywnie wypowiadali się na temat pracy samochodu.

Niestety, dwukrotny mistrz świata Formuły 1 spędził znaczą część FP1 w swoim garażu, a kiedy mechanicy wprowadzili zmiany do jego MCL32, Alonso pokonał tylko 13 okrążeń, po czym zespół powiedział mu, że musi zatrzymać swój pojazd. Kierowca McLarena zaparkował na wyjściu z dziesiątego zakrętu z powodu spadku ciśnienia hydrauliki, jednak sama przyczyna awarii nie jest na razie znana.

„Przyzwyczailiśmy się do tego. Przestawienie się z Indy na [Formułę 1] jest trudne, na pierwszych okrążeniach starałem się ponownie wyczuć samochód. FP1 zakończyła się w ten sposób, ale miejmy nadzieję, że FP2 będzie bezproblemowa, by zaliczyć trening” – powiedział Alonso w rozmowie ze Sky Sports.

Mimo tej sytuacji Hiszpan wciąż pozytywnie wypowiadał się na temat szans McLarena na uzyskanie dobrego wyniku.

„Możemy to zrobić; kiedy nadejdą kwalifikacje i wyścig będziemy w zasięgu, mamy sporo doświadczenia [związanego z tym miejscem], znamy ten tor, co będzie działać na naszą korzyść”.

Alonso ukończył pierwszą sesję treningową Grand Prix Kanady na szesnastej pozycji, tracąc do najszybszego Lewis Hamilton ponad 2,7 sekundy.

Źródło: gpupdate.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race