Verstappen dominuje w Grand Prix Austrii, kolejne podium Norrisa

Max Verstappen odniósł przekonujące zwycięstwo w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Austrii. Drugie miejsce zajął Valtteri Bottas, a na najniższym stopniu podium stanął Lando Norris.

Po zgaśnięciu czerwonych świateł ruszający z pole position Max Verstappen pokrył na dojeździe do pierwszego zakrętu Lando Norrisa i przewodził stawce. Na trzeciej pozycji utrzymał się zespołowy kolega Verstappena z Red Bulla – Sergio Pérez – który utrzymał za swoimi plecami Lewisa Hamiltona. Sporą stratę na starcie zaliczył George Russell z Williamsa. Brytyjczyk, który wystartował z bardzo dobrej, ósmej pozycji, stracił aż cztery lokaty i spadł na 12. miejsce.

 Z rywalizacją już na pierwszym okrążeniu pożegnał się Esteban Ocon z Alpine. Francuz, który wystartował z 17. pola, w trzecim zakręcie został zakleszczony przez Micka Schumachera z Haasa oraz Antonio Giovinazziego z Alfy Romeo, a następnie po kontakcie z Włochem doznał uszkodzenia przedniego prawego zawieszenia i musiał zaparkować samochód na poboczu.

Wyścig został wznowiony na czwartym okrążeniu. Verstappen utrzymał stawkę przed restartem do samej linii startu mety, co ścisnęło kierowców jadących za nim. Sam Holender pewnie utrzymał prowadzenie, jednak za jego plecami doszło do zaciętej walki o drugie miejsce między Norrisem a Pérezem. W czwartym zakręcie Meksykanin próbował po zewnętrznej objechać kierowcę McLarena, lecz zabrakło mu miejsca i został nieznacznie wypchnięty przez rywala, przez co musiał ratować się ucieczką w żwir, spadając w konsekwencji na 10. miejsce. Za ten manewr Norris dostał karę doliczenia 5 sekund do jego późniejszego pit stopu. Z kolei Giovinazzi, który w czasie samochodu bezpieczeństwa zjechał do boksów, także dostał taką samą karę za wyprzedzenie innego zawodnika w czasie neutralizacji.

Verstappen bardzo szybko powiększał prowadzenie, zaś Norris w pewien sposób mu pomagał, trzymając za sobą naciskającego Hamiltona. Wkrótce do boksów zaczęli zjeżdżać ci kierowcy, którzy startowali na miękkich oponach. Najpierw do alei serwisowej zjechali zawodnicy AlphaTauri, Pierre Gasly i Yuki Tsunoda, którzy znajdowali się na 5. i 6. miejscu, zaś powrócili na tor na koniec stawki na twardym ogumieniu. Na podobny ruch zdecydował się również Aston Martin w przypadku Lance’a Strolla, który wyjechał za zawodnikami włoskiej stajni. Sebastian Vettel, który był ostatnim kierowcą na miękkim ogumieniu, pozostawał w tym momencie na torze i trzymał za sobą Daniela Ricciardo.

Australijczyk wyprzedził kierowcę Astona Martina na 17. okrążeniu na dojeździe do czwartego zakrętu i przesunął się na piąte miejsce. Po tym manewrze 4-krotny mistrz świata także zameldował się u swoich mechaników. Za nimi nieco wcześniej Pérez, który toczył walkę z Ricciardo, dał się zaskoczyć Charlesowi Leclercowi i został wyprzedzony przez Monakijczyka.  

Na 20. okrążeniu Hamilton był w stanie wyprzedzić Norrisa, korzystając z systemu DRS na dojeździe do czwartego zakrętu i awansując na drugie miejsce. Brytyjczyk przez radio zespołowe pochwalił jednak kierowcę McLarena za dotychczasową walkę. Sam Norris przyznał z kolei, że temperatura hamulców w jego samochodzie była bardzo wysoka. W tym momencie wciąż prowadzący Verstappen zdążył wypracować 10 sekund przewagi.

10 okrążeń później pierwszym kierowcą, który zjechał na pośrednich oponach i dostał twardy komplet, był Ricciardo. Powrócił on na tor na 11. miejscu, za Gaslym. Na kolejnym kółku w alei serwisowej na ten sam ruch zdecydował się zespołowy kolega Australijczyka – Norris – a także Valtteri Bottas, który podążał na czwartej pozycji. Fin wykorzystał karę Norrisa odbytą podczas zmiany i powrócił na tor przed Brytyjczykiem. Na pit stop Hamiltona oraz Verstappena również nie trzeba było czekać – prowadząca dwójka zjechała odpowiednio na 32. i 33. okrążeniu, również korzystając z twardych opon, a kolejność w tabeli pozostała bez zmian. W tym momencie wiadomym było, że większość pojedzie na jeden postój ze względu na chłodniejsze warunki, które sprzyjały takiej strategii.

Po serii pit stopów Verstappen miał 13 sekund przewagi nad Hamiltonem, a trzeci Bottas tracił do zespołowego partnera z Mercedesa ponad 5 sekund. Norris plasował się na czwartej pozycji. W czołówce na torze na pośrednich oponach wciąż jechał Leclerc, który niedługo później również zdecydował się na zjazd po twarde ogumienie, a za jego plecami podążał Carlos Sainz Jr, który wystartował na twardym komplecie i na jego pit stop należało poczekać nieco dłużej.

Kiedy sytuacja w czołówce wydawała się być mocno stabilna, wywiązała się zacięta walka o szóste miejsce, którego bronił Gasly. Ricciardo przez długi czas próbował wyprzedzić Francuza, jednak ten postawił spore wyzwanie kierowcy McLarena. Tuż za nimi podążali z kolei Pérez i Leclerc. Zawodnik Ferrari próbował na 41. okrążeniu wyprzedzić reprezentanta Red Bulla, jednak został wypchnięty w czwartym zakręcie i pojechał w żwir, za co Pérez otrzymał karę doliczenia 5 sekund.

Na 46. okrążeniu na swój drugi pit stop zjechał Gasly, który został zmuszony na taką strategię z powodu startu na miękkich oponach. Uwolniło to Ricciardo, który awansował na szóste miejsce. Na kolejnym kółku do Péreza ponownie dojechał Leclerc, który próbował wyprzedzić swojego rywala tym razem po zewnętrznej zakrętu 6, lecz podobnie jak wcześniej, również został wypchnięty na żwir. Za ten manewr kierowca Red Bulla otrzymał drugą karę doliczenia 5 sekund.

Tymczasem Hamilton stracił znacząco swoje tempo, między innymi z powodu uszkodzeń po wcześniejszym najechaniu na krawężniki po zewnętrznej pierwszego zakrętu. Bottas, który przez chwilę został poinstruowany, aby jechać za zespołowym kolegą, na 51. kółku otrzymał zgodę na walkę z aktualnym mistrzem świata. Było to między innymi spowodowane tym, że do duetu Mercedesa dojechał Norris, który polował na kolejne podium na Red Bull Ringu.

Dwa okrążenia później Fin zamienił się pozycjami z Hamiltonem i jednocześnie odebrał Verstappenowi najszybsze okrążenie wyścigu, lecz Holender szybko odzyskał to osiągnięcie. Hamilton był wyraźnie wolniejszy również od Norrisa, który nie miał większych problemów z pokonaniem swojego rodaka po wewnętrznej szóstego zakrętu i awansem na trzecie miejsce. Po tym manewrze Mercedes ściągnął Hamiltona do boksów po kolejny komplet twardych opon, lecz dzięki sporej przewadze z tyłu, kierowca pozostał na czwartej pozycji.

Na 60. okrążeniu Red Bull postanowił ściągnąć Verstappena na dodatkowy postój po twarde opony, ponieważ miał aż 27 sekund przewagi nad Bottasem. Fin starał się utrzymać za swoimi plecami Norrisa, zaś różnica między nimi utrzymywała się na poziomie ponad sekundy. Tymczasem wywiązała się walka o 10. miejsce między Russellem a Alonso. Kierowca Alpine był bliski pokonania Brytyjczyka w czwartym zakręcie, lecz Russell bardzo pewnie obronił lokatę. Na kolejnych okrążeniach Alonso wciąż napierał, ale za każdym razem jego rywal miał wystarczającą odpowiedź. Zmieniło się to na cztery okrążenia przed końcem, kiedy to Alonso z wykorzystaniem DRS-u do czwartego zakrętu wyprzedził Russella i objął 10. lokatę.

W samej końcówce doszło jeszcze do walki na linii Ricciardo – Sainz. Kierowca Ferrari został wcześniej przepuszczony przez zespołowego kolegę, Leclerca, z powodu innej strategii, jako że Hiszpan miał założony pośredni komplet opon. Sainz wyprzedził swojego rywala na ostatnim okrążeniu w czwartym zakręcie i awansował na szóste miejsce, jednak po podwójnej karze dla Péreza awansował on na piątą lokatę.

Na tym samym kółku doszło do wypadku z udziałem Sebastiana Vettela i Kimiego Räikkönena, którzy gonili Russella. Räikkönen został wyprzedzony przez kierowcę Astona Martina tuż przed 5. zakrętem, a następnie uderzył w Niemca i obaj przy sporej prędkości wypadli poza tor.

Verstappen z kolei był przez cały wyścig niezagrożony i odniósł pewne zwycięstwo. Drugie miejsce zajął Bottas, a po raz czwarty na podium Formuły 1 znalazł się Norris. Jako czwarty linię mety przekroczył Hamilton, piąty był Sainz, na szóstej pozycji sklasyfikowany został Pérez, a punktowaną dziesiątkę zamknęli Ricciardo, Leclerc, Gasly i Alonso.

Kolejnym przystankiem w tegorocznym kalendarzu Formuły 1 będzie Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone, które odbędzie się za 2 tygodnie, 18 lipca.

PNrKierowcaZespół Rezultat
133
Max Verstappen
Red Bull Racing Honda71 okr.
277
Valtteri Bottas
Mercedes-AMG Petronas F1 Team+ 17,973
34
Lando Norris
McLaren F1 Team+ 20,019
444
Lewis Hamilton
Mercedes-AMG Petronas F1 Team+ 46,452
555
Carlos Sainz Jr
Scuderia Ferrari+ 57,144
611
Sergio Pérez
Red Bull Racing Honda+ 57,915
73
Daniel Ricciardo
McLaren F1 Team+ 1:00,395
816
Charles Leclerc
Scuderia Ferrari+ 1:01,195
910
Pierre Gasly
Scuderia AlphaTauri Honda+ 1:01,844
1014
Fernando Alonso
Alpine F1 Team+ 1 okr.
1163
George Russell
Williams Racing+ 1 okr.
1222
Yuki Tsunoda
Scuderia AlphaTauri Honda+ 1 okr.
1318
Lance Stroll
Aston Martin Cognizant F1 Team+ 1 okr.
1499
Antonio Giovinazzi
Alfa Romeo Racing Orlen+ 1 okr.
156
Nicholas Latifi
Williams Racing+ 1 okr.
167
Kimi Räikkönen
Alfa Romeo Racing Orlen+ 1 okr.
175
Sebastian Vettel
Aston Martin Cognizant F1 Team+ 2 okr.
1847
Mick Schumacher
Uralkali Haas F1 Team+ 2 okr.
199
Nikita Mazepin
Uralkali Haas F1 Team+ 2 okr.
NSK31
Esteban Ocon
Alpine F1 Team

Redakcja

Tomasz Kubiak
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Kamil Topczewski
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki
Gabriela Skoczylas
Zuzanna Kurek
Adrian Kleć
Jakub Cieciura
Julia Trusewicz

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league