Podczas konferencji prasowej zaplanowanej na dzisiaj włoski dostawca ogumienia wyjaśnił kontrowersje dotyczące testu z Mercedesem i zmian w tegorocznym ogumieniu.

Stajnia z Growe, która już kilkukrotnie w ciągu ostatniej dekady zmieniała swojego dostawcę jednostek napędowych podpisała długoterminową umowę z Mercedesem.

Zmodyfikowane ogumienie Pirelli podczas weekendu o Grand Prix Kanady zostanie tylko przetestowane, a więc nie dojdzie do debiutu nowych opon w wyścigu na torze im. Gillesa Villeneuve.

Jak się okazało FOM jest w trakcie rozważania opublikowania oficjalnych transmisji z weekendów Formuły 1, które obejrzeć będzie można na stronie Formula1.com.

Plotki z ostatnich tygodni zostały potwierdzone i juniorska stajnia Red Bulla będzie korzystała z jednostek napędowych Renault.

Japońska marka potwierdziła plotki obecnie od kilku miesięcy w padoku i od 2015 roku będzie dostarczała silniki zespołowi McLaren.

Testy polaka w symulatorze, o których informowaliśmy kilka dobrych tygodni temu oczywiście miały coś na celu. Jest to jednak jak podkreślił Toto Wolff praca z wzajemną korzyścią.

Kierowcy  Formuły 1 nie będą już pokrywali swoich kar za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Zamiast nich konto FIA zasilały będą zespoły.

Włoski dostawca ogumienia do Formuły 1 wprowadzi kilka zmian w oponach, a ich efekty zobaczymy już podczas zmagań na torze imienia Gillesa Villeneuve.

Obaj ci kierowcy wystartują o trzy pozycje niżej od pozycji, które wywalczyli podczas dzisiejszej sesji kwalifikacyjnej na torze Catalunya.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race