Alonso odzyska punkty za Grand Prix Stanów Zjednoczonych

Fernando Alonso zostanie przywrócony na siódme miejsce w wynikach ostatniego wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin. Sędziowie cofnęli nałożoną na niego 30-sekundową karę czasową, która została nałożona niezgodnie z przepisami.

Sprawa dotyczyła prawego lusterka w samochodzie Alpine, które odpadło w trakcie wyścigu. O ile Hiszpan nie został zmuszony do zjazdu na naprawę podczas rywalizacji, a po wyścigu jego auto przeszło kontrolę techniczną, konkurencyjny zespół Haas zakwestionował zgodność auta z zasadami bezpieczeństwa.

Sędziowie początkowo przychylili się do protestu amerykańskiej ekipy i nałożyli na Alonso 30-sekundową karę czasową. Alpine odwołało się od tej decyzji, w związku z czym przedstawiciele obu ekip oraz reprezentacja FIA spotkali się ze składem sędziowskim w czwartek przed wyścigiem o Grand Prix Meksyku.

Podczas ponownego rozpatrzenia sprawy uznano, że protest zespołu Haas musi zostać odrzucony, ponieważ został zgłoszony niezgodnie z przepisami. Międzynarodowy Kodeks Sportowy FIA jasno określa, że czas na to jest w przeciągu 30 minut od opublikowania prowizorycznej klasyfikacji. Haas dokonał tego 24 minuty później. Sędziowie przyjęli jednak protest, ponieważ przepisy dopuszczają taką sytuację, gdy wcześniejszego jego złożenie było niemożliwe.

Menedżer ds. operacji na torze Haasa Peter Crolla przyznał jednak, że spóźnił się ze złożeniem protestu tylko dlatego, że został wprowadzony w błąd przez członka dyrekcji wyścigu, który poinformował ekipę o tym, że ma na to godzinę. Gdyby nie to, odręcznie napisany protest trafiłby do sędziów w wymaganym czasie.

Sędziowie nie wiedzieli o tym wcześniej, lecz zeznanie Crolli wystarczyło do ustalenia, że tak naprawdę nic nie uniemożliwiało dopełnienia procedury i w związku z tym protest zespołu Haas musi zostać odrzucony, a decyzja o karze dla Alonso unieważniona.

Jednocześnie sędziowie odrzucili protest Alpine od decyzji o przyjęciu protestu Haasa, bowiem decyzje sędziów nie podlegają protestowi. Zespół powinien był w takim przypadku wnosić o apelację do trybunału FIA. Nawet gdyby wniosek Alpine był poprawny, został złożony osiem minut po terminie.

Niezależnie od zasadności obu protestów, sędziowie uważają, że Alonso nie powinien poruszać się po torze z uszkodzonym lusterkiem i że zespoły ponoszą odpowiedzialność za bezpieczeństwo swoich samochodów. Prezydent FIA zlecił już analizę procesów związanych z wykorzystaniem czarno-pomarańczowej flagi, nakazującej zjazd do boksów w celu dokonania napraw.

Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze