FIA podejmuje kroki w celu zmniejszenia morświnowania

Międzynarodowa Federacja Samochodowa FIA wydała nową dyrektywę techniczną wymierzoną w zjawisko oscylacji aerodynamicznych w Formule 1. Przepisodawcy mistrzostw świata uznali, że fenomen zwany morświnowaniem stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i konieczne jest podjęcie kroków w celu jego ukrócenia.

Morświnowanie powróciło do Formuły 1 wraz z efektem przyziemnym, który stanowi główny sposób generowania docisku aerodynamicznego przez samochody obecnej generacji. Zespoły zostały nim zaskoczone podczas przedsezonowych testów w Barcelonie i od tamtej pory wprowadzono szereg rozwiązań mających ograniczyć dobijanie samochodów do ziemi – takie jak wzmocnienie podłogi czy zamontowanie dodatkowych wsporników.

Zjawisko jednak nie zniknęło, a w ferworze rywalizacji stało się jeszcze większym problemem, bo morświnowanie pogłębia się wraz ze zmniejszaniem prześwitu. Choć wszyscy kierowcy zostali dotknięci, najbardziej wydają się kierowcy Mercedesa-AMG. Po ostatniej rundzie w Baku Lewis Hamilton narzekał na ból pleców po wyjściu z samochodu, a George Russell wystosował pismo do FIA, prosząc o podjęcie tematu.

Federacja wystosowała w związku z tym dyrektywę techniczną, w której zapowiada bardziej drobiazgowe kontrole płyt ściernych pod podłogą, zarówno jeśli chodzi o ich projekt jak i poziom zużycia. Ponadto zdefiniowany zostanie maksymalny akceptowalny poziom oscylacji, powiązany z przyspieszeniem samochodu w płaszczyźnie pionowej – dokładna liczba nie została jednak jeszcze określona.

FIA ponadto przeprowadzi spotkanie z zespołami, podczas których ustalone zostaną sposoby zmniejszenia morświnowania w dłuższej perspektywie.

Pojawienie się dyrektywy technicznej może oznaczać, że niektóre zespoły będą musiały zmienić ustawienia albo przeprojektować swoje samochody tak, aby mieścić się w dopuszczalnym limicie oscylacji.

Źródło: fia.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze