Bogaty pakiet poprawek Ferrari na Grand Prix Hiszpanii

Scuderia Ferrari pierwszy raz w tym sezonie przywiezie na weekend Grand Prix rozbudowany pakiet poprawek, który ma być odpowiedzią na rozwój Red Bulla. Włoski zespół zatwierdził innowacje, jakie pojawią się na torze Barcelona-Catalunya.

Od czasu przedsezonowych testów Ferrari nie usprawniło zbyt swojego tegorocznego modelu oznaczonego symbolem F1-75. Oprócz kosmetycznych zmian i dwóch wersji tylnego skrzydła przygotowanych na pierwszych pięć weekendów Grand Prix, Ferrari praktycznie w każdą sobotę i niedzielę startuje samochodem (oprócz silnika), który jeździł w otwierającym sezon 2022 Grand Prix Bahrajnu.

Decyzja co do wyboru takiej ścieżki rozwoju była podyktowana potrzebą pełnego zrozumienia zupełnie nowej konstrukcji na sezon 2022, która na podstawie zebranych danych z różnych torów – ma wytyczyć plan przyszłych ulepszeń. Teraz kiedy liderzy obydwu mistrzowskich klasyfikacji czują oddech Red Bulla za swoimi tylnymi skrzydłami, w końcu zamierzają odpowiedzieć swoim pakietem poprawek podczas zbliżającego się Grand Prix Hiszpanii. Pakiet poprawek, który przywiezie Ferrari na tor w Montmelo ma wyraźnie przyspieszyć F1-75, o czym niespełna miesiąc temu mówił Carlos Sainz Jr.

Szacuje się, że postęp zespołu z Maranello ma przynieść korzyść na poziomie 0,3-0,4 sekundy na okrążeniu oraz zmniejszyć wagę o około 3 kg, a ma w tym pomóc: 

  • nowe tylne skrzydło o dużej sile docisku
  • podłoga zmniejszająca efekt dobijania
  • bardziej smukłe sidepody zmniejszające opór powietrza
  • nowe kanały wentylacyjne przednich hamulców
  • redukcja ilości farby

Szczególnie istotnym elementem, na który liczy Ferrari, będzie nowa podłoga, która została zaprojektowana w taki sposób, aby ograniczyć skutki morświnowania. To właśnie z tym obszarem Ferrari ma ewidentnie największe problemy, choć do tej pory nie przekładało się to na tempo F1-75. Niemniej podskakiwanie powoduje utratę docisku, a co za tym idzie – spada wydajność aerodynamiczna. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to nowa podłoga pozwolić obniżyć samochód bliżej asfaltu, zwiększając tym samym siłę docisku.

Istotną kwestią mają być także nowe kanały wentylacyjne hamulców, których zadaniem będzie stabilizacja temperatury opon podczas przejazdów kwalifikacyjnych. Jest to kluczowe ze względu na fakt, iż Ferrari zwykle potrzebuje dwóch okrążeń, aby doprowadzić opony do właściwego okna pracy.

Cały pakiet poprawek miał być już sprawdzany podczas ostatniego dnia filmowego Ferrari na torze Monza, gdzie dodatkowo włoski zespół skorzystał tylnego skrzydła o mniejszym oporze aerodynamicznym. To właśnie ten element miał być użyty podczas Grand Prix Miami, ale ze względu na charakterystykę asfaltu Ferrari zdecydowało się skupić swoje wysiłki na poprawie pracy opon, niż nad nowym elementem.

Źródło: motorsport.com

 

 

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze