Max wraca do domu - zapowiedź Grand Prix Holandii

Po kompletnym fiasku jakim zakończyło się, zapowiadające się na fascynujące widowisko, Grand Prix Belgii, Formuła 1 potrzebuje, by kibice jak najszybciej zaczęli zajmować się czymś innym. Na szczęście Grand Prix Holandii dostarcza mnóstwa ciekawych wątków. Max Verstappen nie po raz pierwszy będzie wspierany przez tysiące fanów, ale po raz pierwszy w swoim domowym Grand Prix.

Poprzednio w F1

  • Położony tuż przy plaży tor w Zandvoort to prawdziwie ikoniczny obiekt dla motorsportu, w dawnych czasach przez trzy dekady obecny w kalendarzu F1. Od dawna jednak uważany był za przestarzały i nie spełniający wymogów współczesnej F1. Wszystko zmieniła jednak popularność Maxa Verstappena, dzięki której tor szybko stał się klasycznym obiektem, którego brakuje w kalendarzu. O powrocie F1 do Holandii mówiono od dawna, opóźnił go Covid, ale ostatecznie w sezonie 2021 nieco podrasowany tor Zandvoort powraca po raz pierwszy od 1985 roku.
  • Od początku sezonu Lewis Hamilton i Max Verstappen toczą między sobą niezwykle wyrównaną walkę. Jednak od ich pamiętnej kolizji w Silverstone dwaj rywale jeszcze nie spotkali się na torze. Na Węgrzech ich starcie storpedował (dosłownie) Valtteri Bottas, a w Belgii wyścig, wbrew oficjalnym wynikom, praktycznie się nie odbył. W ten sposób następne po domowym wyścigu Hamiltona starcie dwóch konkurentów do tytułu odbędzie się najprawdopodobniej w domowym wyścigu Verstappena.
  • Co najmniej od jego świetnego występu w zeszłorocznym Grand Prix Sakhiru, gdzie zastępował Hamiltona w Mercedesie, George Russell w opinii większości kibiców zasługuje na szansę u boku Lewisa. Plotki o tym, że jego kontrakt z Mercedesem jest już pewny krążą w padoku od dawna. Podczas Grand Prix Belgii Russell zachwycił w kwalifikacjach, co w wyniku niedzielnej katastrofy pogodowej zagwarantowało mu pierwsze podium. Po tym występie brak awansu do Mercedesa byłby sensacją i ogromnym zawodem dla jego kibiców.
  • Kimi Raikkonen to zawodnik, którego spuścizna to nie tylko tytuły i statystyki. W jego przypadku to nie one zrobiły z niego legendę jeszcze przed zakończeniem kariery. Przez lata jego lakoniczne i do bólu szczere wypowiedzi, a także nietypowe we współczesnym padoku zachowania, zrobiły z niego bohatera kibiców. Kimi stał się symbolem odchodzącej w przeszłość ery kierowców, którym nie chodzi o karierę, sponsorów, medialny wizerunek, którzy nie chcą podlizywać się kibicom, a jedyne co ich interesuje to ściganie się. Którzy nie potrzebują zbędnego gadania, bo wiedzą co robią. Zresztą trudno wyjaśnić słowami na czym polega fenomen "Icemana", chyba oczywiście, że to słowo to "bwoah". Jednak oprócz kultowego statusu Raikkonen był jednym z najzdolniejszych kierowców swojego pokolenia, który potrafił w początkach kariery rzucić wyzwanie samemu Michaelowi Schumacherowi. Krótko przed Grand Prix Holandii Kimi ogłosił światu, że po tym sezonie ostatecznie odkłada swoją kierownicę i wyścigowe rękawice i kończy karierę, która trwała dłużej niż jakiegokolwiek innego kierowcy. Będzie go brakować.

Pytania przed Grand Prix Holandii

  • Czy tor w Zandvoort zaprzyjaźni się ze współczesną F1? Zandvoort to nie tylko nowy, ale bardzo nietypowy tor, z pierwszym sektorem pamietającym występy Jima Clarka oraz nachylonymi zakrętami jak na torze owalnym, których nie widziano w F1 od czasów GP USA w Indianapolis. Biorąc pod uwagę od jak dawna F1 nie gościła tutaj, będzie to dla kierowców zupełnie nowe wyzwanie. W tak wyrównanym sezonie trudno przewidzieć kto będzie miał tu przewagę, dlatego rywalizacja może być ciekawa i zaskakująca. Inną sprawa jest jakość ścigania. Wyprzedzanie może być bardzo trudne na wąskim i krętym torze. Może to powodować podobny efekt co układ, ulubionego przez kierowców, toru Suzuka, który zapewnia kierowcom wspaniałe doznania, ale kibice co roku narzekają na brak manewrów wyprzedzania.
  • Czy Hamilton i Verstappen spotkają się na torze? I jak będzie ten pojedynek wyglądał? Na torze, na którym trudno wyprzedzać najważniejsze jest wygranie startu. Jeśli dwaj rywale będą startować obok siebie z pierwszego rzędu, starcie koło w koło w ikonicznym zakręcie Tarzan może być prawdziwą wojną nerwów. Jeśli Max Verstappen w ogóle posiada układ nerwowy.
  • Jak głośno holenderscy kibice przywitają Hamiltona? Holenderscy kibice, którzy stawiają się tłumnie w Belgii, Austrii czy Niemczech, tutaj z pewnością szczelnie pokryją trybuny pomarańczowym kolorem. Lewis Hamilton z pewnością nie będzie tu popularny. Pytanie tylko czy od kraksy w Silverstone minęło już dostatecznie dużo czasu, by kibice Verstappena skupili się raczej na radosnej celebracji swojego idola niż wyrażaniu niechęci wobec jego rywala. Zobaczymy. Lewis powinien być jednak gotowy na solidną porcję gwizdów.
  • Czy wszystko już jasne, jeśli chodzi o przyszłoroczne składy zespołów? Ogłoszenie zakończenia kariery przez Kimiegio Raikkonena to sygnał, że zbliżamy się do kulminacji sezonu transferowego. Od dawna wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że George Russell doczeka się w końcu awansu do Mercedesa. Decyzja prawdopodobnie została podjęta, ale Mercedes nie chciał jej ogłaszać, dopóki nie wyjaśni się również przyszłość Valtteriego Bottasa. Odejście Kimiego robi miejsce w teamie Alfa Romeo, które może zająć Bottas i najprawdopodobniej kwestią dni jest ogłoszenie tych decyzji. Potem reszta układanki powinna szybko trafić na swoje miejsca.

Informacje przed weekendem

  • Na Zandvoort będą dwie strefy DRS. Punkt detekcji do pierwszej z nich zostanie zamieszczony na wejściu do 10. zakrętu, a strefa aktywacji rozpocznie się 50 metrów po tym zakręcie. Z kolei punkt detekcji do drugiej strefy zostanie ulokowana 15 metrów przed zakrętem 13, a tylne skrzydło kierowcy będą mogli aktywować 30 metrów za ostatnim, 14. zakrętem.

Najważniejsze fakty

  • Będzie to 31. Grand Prix Holandii Formuły 1. Wyścig zadebiutował w kalendarzu mistrzostw w 1952 roku, a zmagania zorganizowano również w sezonach 1953 i 1955. Runda powróciła w 1958 roku i oprócz 1972 r., kiedy to wyścig się nie odbył ze względu na nieukończenie na czas instalacji poprawiających bezpieczeństwo, pozostał w harmonogramie do sezonu 1985. Zandvoort to jedyny tor, na którym odbywał się ten wyścig.
  • 36-letnia przerwa między nadchodzącym a ostatnim Grand Prix Holandii jest najdłuższa w Formule 1 pod względem odstępu między dwoma tymi samymi Grand Prix. Poprzednio rekord ten należał do Grand Prix Szwajcarii, które miało 28-letnią przerwę między 1954 a 1982 rokiem.
  • Mimo długiej nieobecności w kalendarzu F1, 31. wyścig na Zandvoort sprawi, że zrówna się pod względem łącznej liczby rozegranych rund na tym samym torze z Suzuką i Circuit de Barcelona-Catalunya, plasując się na 11. miejscu w ogólnym zestawieniu.
  • Najnowsza konfiguracja toru to piąta, na jakiej ścigać się będzie Formuła 1. Oryginalna nitka o długości 4,193 km była wykorzystywana bez większych modyfikacji w latach 1952-72. W 1973 roku dodano szykanę Panoramabocht, która wydłużyła długość do 4,226 km. W sezonie 1979 naniesiono kolejne zmiany związane z bezpieczeństwem, a rok później dodano kolejną szykanę Hondenvlak, zwiększając długość do 4,252 km. Pod koniec lat 80. tor przeszedł gruntowną modernizację, a utworzony wówczas układ zostanie wykorzystany podczas najbliższego weekendu przez F1.
  • Kierowcą, który odniósł największy sukces w GP Holandii, jest Jim Clark. Szkot odniósł 4 zwycięstwa w tym wyścigu w latach 1963-65 oraz 1967, wszystkie w Lotusie. Za nim w klasyfikacji znajduje się Jacie Stewart, który triumfował w sezonach 1968-69 w zespole Matra oraz w 1973 r. w Tyrrellu, a także Niki Lauda, który odniósł dwa zwycięstwa z Ferrari w latach 1974 i 1977, a także w 1985 roku w barwach McLarena.
  • Z kolei Ferrari jest konstruktorem z największym sukcesem w tym wyścigu, w którym ekipa z Maranello triumfowała 8-krotnie. Scuderia sięgnęła po zwycięstwo w inauguracyjnym GP Holandii za sprawą Alberto Ascariego, który wygrywał również rok później. Oprócz dwóch zwycięstwo Laudy, w barwach Ferrari na najwyższym stopniu podium stawali również Wolfgang vod Trips (1961), Jacky Ickx (1971), Didier Pironi (1982) oraz René Arnoux (1983).
  • Arnoux ma na koncie najwięcej pole position na Zandvoort – trzy – a wywalczył je w Renault w latach 1979, 1980 oraz 1982.
  • Czterech kierowców odnosiło swoje pierwsze zwycięstwo na Zandvoort – Jo Bonnier (1959), von Trips (1961), Graham Hill (1962) oraz James Hunt (1976). Wygrana Hunta była także pierwszym i jedynym dla zespołu Hesketh. Dwa inne zespoły również wygrywały po raz pierwszy w Holandii – BRM w 1959 roku oraz Matra w sezonie 1968.

Tor: Circuit Zandvoort – 4,259 km, 14 zakrętów
Dystans: 72 okrążenia / 306,648 km

Trening 1: piątek o 11:30
Trening 2: sobota o 15:00
Trening 3: sobota o 12:00
Kwalifikacje: sobota o 15:00
Wyścig: niedziela o 15:00

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej FIA

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze