Dla Earla Bambera, Timo Bernharda i Brendona Hartleya – oraz ich Porsche 919 Hybrid – 24-godzinny wyścig Le Mans wydawał się zakończony już w sobotę o godz. 18:30. Ich samochód stracił napęd przedniej osi, ponad godzinę spędził w alei serwisowej i wrócił do rywalizacji ze stratą 18 okrążeń. Ale 85. edycja długodystansowego klasyka obfitowała w dramatyczne zwroty akcji – i niemożliwe stało się możliwe: po niezrównanym wysiłku w kolejnych godzinach wspomniane trio przebiło się z 56. pozycji i zajęło pierwsze miejsce w generalnej klasyfikacji maratonu. Dla Porsche, rekordzisty Le Mans, to 19. zwycięstwo w „generalce” najtrudniejszego wyścigu świata – i trzecie z rzędu, co oznacza, że niemiecki producent może zachować słynne trofeum.

Dyrektor techniczny zespołu LMP1 Toyoty Pascal Vasselon stwierdził, że jest sfrustrowany faktem, że wszystkie trzy prototypy TS050 miały problemy podczas tegorocznego wyścigu 24 godziny Le Mans. Wyjawił on także historię związaną z wycofaniem się auta #7 z Kamuim Kobayashim na pokładzie, na krótko przed półmetkiem rywalizacji.

Załoga Porsche #2 wygrała 85. wyścig 24h Le Mans. Dwa miejsca na podium uzupełniły załogi LMP2, w GTE Pro Aston Martin na finiszu wyprzedził Corvette po wcześniejszym ataku zakończonym kontaktem.

Na godzinę przed końcem, załoga Porsche #2 odzyskała prowadzenie w wyścigu 24h Le Mans. W niezwykle wyrównanej klasie GTE Pro, najbliżej zwycięstwa widnieje Corvette

Pojazd LMP2, Oreca 07 ekipy DC Racing, prowadzi na 3 godziny przed końcem wyścigu 24h Le Mans. Wskutek wycieku oleju, z walki odpadło Porsche #1.

Porsche #1 utrzymuje komfortowe prowadzenie na czele 24-godzinnego wyścigu Le Mans, na sześć godzin przed jego zakończeniem. Czołowa załoga Neel Jani/André Lotterer/Nick Tandy powiększyła swoją przewagę do 12 okrążeń.

Neel Jani zasiadł za kierownicą Porsche #1 na nieco ponad dziewięć godzin przed końcem tegorocznego wyścigu 24h Le Mans. Szwajcar posiada 11 okrążeń przewagi nad kolejną załogą w stawce.

Nick Tandy prowadzi w połowie 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Załoga Porsche #1 skorzystała na problemach Toyoty, która wycofała prototypy z #7 i #9. Pozostałe dwie pozycje na podium zajmują pojazdy kategorii LMP2.

Załoga Toyoty #7 – Mike Conway, Kamui Kobayashi i Stéphane Sarrazin – pozostaje na czele 24-godzinnego wyścigu Le Mans po zapadnięciu zmroku. Po 9 godzinach rywalizacji japoński producent ma już tylko dwa samochody uczestniczące w walce o zwycięstwo.

Stéphane Sarrazin prowadzi po sześciu godzinach tegorocznego wyścigu 24h Le Mans. Francuz utrzymuje 30-sekundową przewagę nad André Lottererem w Porsche #1, które jako jedyne z niemieckich maszyn pozostało w walce o zwycięstwo.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Małgorzata Czerwińska
Olga Białczak
Agata Kurek

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race 4kolka