Era Motorsport wycofuje się przed startem 24h Le Mans

Tylko 61 załóg pojawi się na starcie tegorocznego wyścigu 24 godziny Le Mans. Na dzień przed zawodami, z rywalizacji wycofał się zespół Era Motorsport.

Amerykański zespół, zgłoszony pod nazwą swojego europejskiego partnera Idec Sport, ma za sobą trudny tydzień na Circuit de la Sarthe. Najpierw założyciel ekipy Kyle Tilley został kontuzjowany po tym, jak inny samochód wypchnął go na barierę podczas dnia testowego, a w prototypie #17 konieczna była wymiana nadwozia. Podczas czwartkowych treningów pojazd został rozbity po raz kolejny przez Dwighta Merrimana, przez co zespół zdecydował się zakończyć swój udział w tegorocznym wyścigu.

„Mieliśmy duże nadzieje przed wyścigiem, ale kilka incydentów w przeciągu kilku dni sprawiło, że cały czas mieliśmy pod górkę” – powiedział Tilley. „Circuit de la Sathe wymaga szacunku i traktujemy ten tor bardzo poważnie. Niewielki docisk prototypu LMP2 sprawia, że jazda na twardych oponach Goodyear jest bardzo trudna, a balans osiągów także nie zagrał na naszą korzyść. Po zmianie kierowców i nadwozia w ostatniej chwili oraz drugim incydencie na torze, musieliśmy podjąć trudną decyzję – jeśli nie czujemy się w 100% przekonani co do naszego wyścigu, odpowiedzialne wobec innych uczestników będzie nie wystartować”.

„To wyścig, podczas którego trzeba operować na szczycie swoich możliwości, a po tych przygodach nie czuliśmy, że damy radę tym razem. To nie jest wyścig, podczas którego można zamknąć oczy i liczyć, że wszystko się ułoży. To była trudna decyzja, bo każdy chce wygrać tak samo mocno. Jeszcze wrócimy”.

Źródło: eramotorsport.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze