Trzy samochody GT zostały przesunięte na koniec stawki startującej dziś w Petit Le Mans. Dwie załogi nie spełniły wymagań nocnej sesji treningowej – najlepsze w GT Ferrari straciło swoje miejsce ze względów technicznych.

Wiadomo było, że z ostatniego miejsca startować będzie prototyp Deltawing Nissan, nieklasyfikowany w stawce i startujący z numerem 0. Jak się jednak okazało – sędziowie dopatrzyli się złamania regulaminu przez trzy inne załogi – z których najbardziej zaskakującym jest przesunięcie na ostatnie miejsca najlepszego pojazdu GT, kierowanego w kwalifikacjach przez Guya Cosmo Ferrari nr 02 ekipy Extreme Speed Motorsports. Sędziowie dopatrzyli się w Ferrari nieregulaminowej wysokości prześwitu i przez to anulowali wszystkie czasy pojazdu – choć, co ciekawe, żadnych odstępstw nie zauważyli oni w drugim Ferrari zespołu, nr 01, w konsekwencji wychodzącym na czoło kategorii GT.

Z końca stawki wystartują także fabryczny SRT Viper nr 91 oraz pucharowe Porsche nr 24 zespołu Competition Motorsports. Powodem ich przesunięcia nie były jednak aspekty techniczne, a po prostu zbyt mała liczba okrążeń przejechanych przez kierowców w czwartkowej, „nocnej” sesji treningowej. Ich wyniki w kwalifikacjach nie należały do tych najlepszych, przez co ich przesunięcie nie zmienia wiele w ich klasach.

Wyniki kwalifikacji poszerzone o decyzje sędziów znajdziesz TUTAJ

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race