Z najlepszym czasem wszystkich treningów, Neel Jani z Loli B12/60 zespołu Rebellion był najszybszy w ostatniej sesji przed wyścigiem Petit Le Mans. Wśród bardzo szybkich czasów GT, najlepsze było Ferrari od Extreme Speed.

Ostatni trening był zdecydowanie najszybszą z czterech sesji przygotowujących ekipy do sobotniej batalii na Road Atlanta. Można to zobaczyć chociażby po prototypie Deltawing, którego kierowcy ostatecznie uzyskali czas o cztery sekundy lepszy niż w poprzedniej sesji – a i w innych kategoriach pojazdy przyśpieszyły, choć już z nie tak sporą poprawą jak Deltawing Nissan. Tym razem także mieliśmy do czynienia z czerwoną flagą – na początku sesji, w barierę z opon wpadło Ferrari ekipy AF Corse startujące w kategorii GTE Am.

Dwa z czterech prototypów LMP1, po raz pierwszy w ten weekend zeszły poniżej granicy 1:11. Początkowo, szybko jechał tylko Lucas Luhr z HPD od Muscle Milk, po 22 minutach schodząc do 1:11,047 – Lola ekipy Rebellion przekroczyła granicę 1:12 dopiero w drugiej połowie sesji. W tym czasie, Luhr zanotował już wynik 1:10,967, który wydawał się nie do pobicia – lecz koniec treningu, Neel Jani w Loli nr 12 uzyskał 1:10,565, pokonując załogę nr 6 oraz siostrzaną Lolę od Dyson Racing.

W LMP2, na początku najlepszy był Luiz Diaz z HPD nr 95 od Level 5, z czasem schodząc do 1:14:100. Gdy jednak na torze pojawił się Warren Hughes w Oreca 03 od Murphy Prototypes, 20 minut po starcie sesji był już drugi. W połowie treningu Hughes musiał jednak ustąpić walczącym o drugie miejsce Davidowi Heinemeierowi Hanssonowi z Conquest Endurance i Alexowi Buncombe z Greaves Motorsport – a gdy Buncombe’a zmienił Alex Brundle, ten wyszedł na czoło LMP2. Ostatnie słowo należało jednak do Oliviera Pla z OAK Racing i Marino Franchittiego z Level 5 – gdyż to ci ostatecznie znaleźli się na czele kategorii.

Wśród pojazdów GT, dopiero po kwadransie pierwsze z nich zeszły poniżej granicy 1:20 – a ta okazała się wcale nie tak wielką przeszkodą. Wpierw uczynili to Marco Holzer z Porsche nr 44 i Scott Sharp z Ferrari nr 01 – w połowie sesji, najlepszy był jednak Dirk Müller z BMW nr 56, przed Holzerem oraz dwoma kierowcami Corvette: Antonio Garcią (nr 3) i Richardem Westbrookiem (nr 4). Müllera pokonał jednak Toni Vilander z Ferrari nr 01, który później zszedł nawet poniżej 1:19 – a pod koniec sesji także Garcia. Za Müllerem natomiast, jeszcze pięć innych pojazdów zeszło poniżej granicy 1:20.

W kategorii GTE Am, po wypadku tuż po starcie, kierowcy Ferrari nie byli już w stanie pokonać czasów Porsche od IMSA – choć Maro Cioci był temu dość bliski. W LMPC górą znów był Kyle Marcelli, który w drugiej połowie sesji wyszedł przed pojedynek załóg CORE Autosports, RSR Racing i Mathiasen Motorsports – z niego, zwycięstwo wyniosła pod sam koniec treningu ta ostatnia, a konkretnie Rudy Junco. W GTC, w połowie sesji na czoło wyszedł Leh Keen z Alex Job Racing – a za nim ostatecznie znalazł się Kuba Giermaziak, swój najlepszy czas uzyskując 10 minut przed końcem sesji.

O godzinie 20.00 odbędą się kwalifikacje.

Wyniki czwartego treningu znajdziesz TUTAJ

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race