Niewielkie różnice na sześć godzin do mety 24h Daytona

Wschód słońca dał zmiany w kategoriach m.in. w LMP2 czy w DPi. Mieliśmy też kolejnych pechowców, którzy musieli wycofać się z wyścigu 24h Daytona.

13. godzina przebiegła bardzo spokojnie, poza problemami Lance'a Willseya z Sean Creech Motorsport #33, który na zakręcie numer 1 wypadł na wyasfaltowane pobocze. Poza tym, z wyścigu wycofała się ekipa GRT Grasser Racing #111 i #19.

Przed rozpoczęciem 14. godziny mieliśmy Full Course Yellow, spowodowane faworytem z LMP2. Ekipa PR1 Mathiasen Motorsports #52 wypadła z toru i straciła dużo czasu. Tym samym uszczupliła się ilość załóg, które mogłyby wygrać w kategorii LMP2. Po zakończeniu tej godziny w pit-line pojawiły się kolejne samochody, by wykonać swoje postoje.

Miejsca 1-2 zajmują prototypy Cadillaca – Action Express Racing #31 i Chip Ganassi Racing #01. Po 14 godzinach na pierwsze miejsce w LMP2 wysunął się zespół Tower Motorsport #8, którego za kierownicą siedział Tim Buret. W klasie LMP3 jak później się okaże sytuacja stanie się klarowna i tylko dramat odebrałyby zwycięstwo ekipie Riley Motorsports #74. W kategorii GTLM bez zmian, tak samo w klasie GTD, choć Ferrari zespołu AF Corse #21 zbliża się do Mercedesa Winward Racing #57.

Kolejna godzina to spokojna jazda aż do 45 minuty 15 godziny wyścigu, gdzie największy pechowiec klasy GTLM – WeatherTech Racing #79 wywołał Full Course Yellow. Białe Porsche wypadło z szykany, obróciło się i uderzyło w bandę reklamową, co ciekawe sygnowane sponsorem głównym ekipy. Szczęśliwe jeden z prototypów, kiedy była neutralizacja minął, ledwo porządkowych. Znowu doszło do zmian na prowadzeniu w DPi. Tym razem na pierwszym miejscu zajął zespół Chip Ganassi Racing #01 (Renger van der Zande), za to do rywalizacji włączyło się Meyer Shank Racing #60.

W innych klasach BMW Team RLL prowadzone przez Connora De Phillippi objęło prowadzenie w GT Le Mans, a za nim były obie Corvette'y.

16. godzina walki na torze dała pod koniec Full Course Yellow. Kierowca Porsche Team TGM #64 miał kontakt TF Sport #97. Do walki o najwyższe cele dopisała się druga Acura ARX-05 – zespół Wayne Taylor Racing #10.

W międzyczasie ponownie ekipa PR1 Mathiasen Motorsports #52 miała problemy, a mianowicie Scott Huffaker. Amerykanin obrócił się na jednym z zakrętów i przez dłuższy okres nie ruszał się. Prototyp #52 ruszył trochę później, jednak stając tak długo w bezruchu, dyrektor wyścigu podjął decyzję o FCY.

Dalsze część wyścigu była stosunkowo spokojna. Nie było już okresu żółtej flagi, pomimo eskapady poza tor ekipy Performance Tech Motorsports #38. Na prowadzeniu jest Alexander Rossi w ekipie Wayne Taylor Motorsport #10, jednak rywale wciąż mają chrapkę na zwycięstwo. W innych kategoriach zepsuł Tower Motorsports #8 prowadzi w kategorii LMP2. W LMP3 wciąż na prowadzeniu jest Riley Motorsports #33, w kategorii GTLM Corvette Racing #4 jest na prowadzeniu, a po pięknej batalii w GTD wygrywa Winward Racing #57. 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league