Nowy tor w IMSA dla aut GT – zapowiedź wyścigu na Charlotte Motor Speedway

Po dwutygodniowej przerwie do rywalizacji powracają ekipy GT Le Mans i GT Daytona. Mają one pojechać na nowym dla aktualnych kierowców IMSA torze – Charlotte Motor Speedway.

Pandemiczna przerwa sprawiła duże zmiany w sezonie 2020, jeśli chodzi o kalendarz motosportowy. Nie tylko Formuła 1, ale i wyścigi długodystansowe musiały zmienić daty, lub nawet zrezygnować z części wydarzeń. Przez to serie wyścigowe używają torów zamiennych, które będą wykorzystywane w zamian za te, które nie mogły być rozegrane zawody.

Jednym z tych torów jest Charlotte Motor Speedway, zlokalizowany 21 kilometrów od miasta Charlotte w Północnej Karolinie. Ma on długość 3.7 kilometra i część NASCAR Roval ma 17 zakrętów. Chris Turner, pomysłodawca wybudowania tego toru chciał wykorzystać rosnące zapotrzebowanie na samochody seryjne i po wielu problemach z budową tego "kompleksu motorsportowego" ostatecznie wybudowano go w 1960 roku. Pierwszym zwycięzcą tego toru był Joe Lee Johnson, wygrał on inauguracyjny wyścig nazwany World 600, a wcześniej w 1959 roku był mistrzem NASCAR Convertible Division.

Pierwszą inwestycją była budowa aktualnej nitki Roval, która była używana przez SCCA, a także przez serię IMSA. Były również duże zmiany, jeśli chodzi o nazwę obiektu. W 1999 roku właściciele toru podpisali umowę z Lowe's Home Improvement Stores. Od tego momentu Charlotte Motor Speedway zmienił nazwę na Lowe's Motor Speedway. Po 10 latach istnienia tej nazwy amerykańska sieć hipermarketów postanowiła nie przedłużać umowy z torem i ponownie mamy Charlotte Motor Speedway. Co prawda obiekt ten może pomieścić ponad 140000 osób, jednak nie będzie w tym roku pełni wypełniony z wiadomych względów bezpieczeństwa.

Seria IMSA już tutaj startowała, a dokładnie we wczesnych latach 70-tych. Po dłuższej przerwie, mamy powrót tej serii do toru w Północnej Karolinie, choć ten powrót będzie "połowiczny". Po pierwsze pojedzie w tym wyścigu samochody GT Le Mans oraz GT Daytona, bez prototypów LMP2 i DPi. Po drugie dość charyzmatycznie nazwany wyścig Motul 100% Synthetic Grand Prix będzie trwać zaledwie 100 minut.

Największe szanse na zwycięstwo ma ekipa Corvette Racing. Dwójka Taylor-Garcia odskoczyła znacznie na punkty od dalszych zespołów i to oni się liczą o miejsce pierwsze na Charlotte Motor Speedway. W kategorii GT Daytona na dobry rezultat liczyć będzie Lexus RC F GT3 ekipy AIM Vasser Sullivan, który w tym roku są bardzo silną konkurencją dla innych.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league