Ustępujący mistrzowie IMSA Championship Felipe Nasr i Eric Curran, wspólnie z Luisem Deranim odnieśli zwycięstwo w kończącym sezon 10-godzinnym wyścigu Petit Le Mans na torze Road Atlanta. Nie wystarczyło to jednak, by Nasr i Derani mogli świętować mistrzostwo – to wywalczyli Juan Pablo Montoya i Dane Cameron z Team Penske.

Zwycięska załoga przejechała 465 okrążeń, co stanowi rekordowy dystans dla wyścigu Petit Le Mans. Drugą lokatę zdobyli Renger van der Zande, Jordan Taylor i Mathieu Vaxiviere z Wayne Taylor Racing, którym do zwycięstwa zabrakło zaledwie 0,996 sekundy. Pecha miała druga załoga Action Express Racing #5 – prowadzący na 25 minut przed końcem Filipe Albuquerque musiał zjechać do boksów z powodu problemów technicznych, oddając zwycięstwo kolegom z załogi #31. Trzecie miejsce zdobył Ricky Taylor wraz z Hélio Castronevesem i Grahamem Rahalem, którzy pomimo przygody we wczesnym etapie wyścigu, złapali się na miejsce na podium.

Czwarta lokata Montoyi i Camerona, którzy dzielili samochód z Simonem Pagenaudem, wystarczyła aby zakończyli sezon z 5-punktowym prowadzeniem w klasyfikacji generalnej. Pierwszą piątkę zamknął żółty prototyp JDC Miller Motorsports #85 (Stephen Simpson, Simpson Trummer i Chris Miller), zaś szóstą lokatę i najlepszą dla Mazdy uzyskał samochód #77 z Olivierem Jarvisem, Tristanem Nunezem i Timo Bernhardem.

Po późnych problemach ze swoim prototypem drugi samochód Action Express Racing z Joao Barbosą, Filipe Albuquerque i Mike Conway zajęli 7. miejsce ze stratą 6 okrążeń do zwycięzcy wyścigu. Dalsze miejsca zajmowały ekipy Core autosport #54, drugi samochód JDC Motorsport #84, Juncos Racing #50 i niesklasyfikowany został drugi samochód Mazdy Team Joest #55 po problemach z wtryskiwaczami paliwa.

Ostatecznie 302 punkty zebrała dwójka Dane Cameron i Juan Pablo Montoya w Team Penske #6, dając już wspomniany tytuł mistrzowski serii IMSA. Drugą lokatę utrzymali Pipo Derani i Felipe Nasr, którzy w Cadillacu ekipy Action Express Racing #31 zdobyli łącznie 297 oczek. Trzecie miejsce w "generalce" zajął drugi samochód Team Penske #7 z Brazylijczykiem Helio Castronevesem i starszym z braci Taylorów – Rickim mając na koncie 284 punkty. W klasyfikacji producentów Acura ma 329 punktów, Cadillac - 324, Mazda – 311, zaś ostatni Nissan uzbierał 286 oczka.

W kategorii LMP2 pierwszy raz w historii IMSA, żaden samochód nie dojechał do mety. Oba prototypy ORECA ekipy PR1 Mathiasen Motorsports #52 i Performance Tech Motorsport #38 odpadły przedwcześnie w Petit Le Mans. Mimo to, już startując w wyścigu, ekipa z samochodem #52 wraz z Matthew McMurrym wygrali sezon IMSA mając łącznie 270 punktów.

Klasę GTLM wygrało Risi Competizione #62. Jest to pierwszy triumf ekipy w IMSA wystawiającej Ferrari 488 GTE od prawie 3 lat. W składzie charakterystycznego i zwycięskiego Ferrari znaleźli się James Calado, Alessandro Pier Guidi i Daniel Serra. Jest to ta sama grupa kierowców, która wygrała 24-godzinny wyścig Le Mans w 2019 roku, także w Ferrari, jednak z zespołem AF Corse. James Calado określił zwycięstwo, jako "najbardziej emocjonujące uczucie na świecie" i zadedykował je niedawno zmarłemu członkowi rodziny.

W drugiej części Petit Le Mans, samochód ekipy Risi Competizione ożyło, po tym jak temperatura toru spadła. Prowadzenie przejął w 8 godzinie wyścigu gdzie Włoski kierowca Pier Guidi wyprzedził Forda GT Richarda Westbrooka i nie oddali zwycięstwa, aż do końca. Drugą lokatę utrzymał Ford Chip Ganassi Racing #67 z Westbrookiem, Briscoe i Dixonem w składzie. Ford GT #67 w specjalnym malowaniu, dojechał 7,8 sekundy za zwycięzcą w klasie GTLM. Sam Ryan Briscoe uważa, że jego ekipa nie mogła nic poradzić na to, żeby uniemożliwić zwycięstwo ekipie Ferrari. Był to też ostatni wyścig dla Forda GT GTE. Drugi samochód Chipa Ganassiego był przez dłuższy czas na prowadzeniu, jednak Dirk Mueller popełnił błąd i ostatecznie został sklasyfikowany na 8 pozycji.

Ostatnie miejsce na podium ulokował się BMW Team RLL #25 z Tomem Bloqvistem, Connorem De Phillippim i młodym kierowcą Indy Car – Coltonem Hertą. Czwarta lokata przypadła Corvette Racing #3 z Antonio Garcią, Janem Magnussenem i Mikeiem Rockenfellerem, zaś pierwszą piątkę zamknął samochód Porsche GT Team #912. To oznacza, że Laurens Vanthoor i Earl Bamber w swoim Porsche wygrali mistrzostwa IMSA w klasyfikacji generalnej zdobywając łącznie 330 punktów. Wraz z tą dwójką na metę Petit Le Mans dojechał Mathieu Jaminet.

Szóste miejsce drugiego samochodu Porsche GT Team oznacza, że kierowcy Pilet-Tandy nie przeskoczyli swoich kolegów z zespołu. Siódmą lokatę utrzymał Corvette Racing #4, zaś ostatnie miejsce w klasie GTLM dojechał BMW Team RLL #24, po problemach z samochodem we wczesnej fazie wyścigu.

Patrick Pilet i Nick Tandy do lidera klasyfikacji generalnej stracili 13 punktów, zaś kierowcy Corvette Racing #3 – Jan Magnussen i Antonio Garcia zdobyli tyle samo oczek, co Francusko-Brytyjska para. Mimo to kierowcy Porsche są wyżej, ze względu na ilość zwycięstw, jakie oni odnieśli.

Był to też ostatni wyścig modelu Chevrolet Corvette C7.R. W przyszłym roku na inaugurację sezonu IMSA pojawi się model C8.R, z silnikiem centralnie umieszczonym.

Podczas startu na Road Atlanta, dowiedzieliśmy się, że Mario Farnbacher wraz z Trentem Hindmanem wygrali tegoroczne mistrzostwa IMSA w kategorii GT Daytona. To oznacza też pierwszy sukces samochodu Acura NSX GT3 Evo, a także ekipy Meyer Shank Racing #86. Ta dwójka kierowców wraz z Justinem Marksem zakończyła przedwcześnie rywalizację po tym jak do chłodnicy doszły kawałki zderzaka. To uniemożliwiło dalszą jazdę i trio MSR musiało już tylko oglądać zawody Petit Le Mans.

Zwyciężył Turner Motorsport #96 z Robbym Foleyem, Billem Auberlenem i Dillonem Machavernem. Doświadczony kierowca BMW wyprzedził na ostatnim okrążeniu Felipe Fragę, któremu skończyło się paliwo i musiał zakończyć swoje ściganie w Mercedesie-AMG Team Riley Motorsports #33. Dla Billa Auberlena to oznacza 60 zwycięstwo w karierze IMSA i zrównanie się ilością zwycięstw z pięciokrotnym triumfatorem Rolex 24 at Daytona – Scottem Pruettem. Co bardziej imponujące, kierowcy BMW M6 GT3 prowadzili przez większość wyścigu, jednak, aby oni mogli wygrać Petit Le Mans to musieli przebijać się z tyłu stawki.

Pół sekundy za zespołem Turner Motorsport #96 uplasowała się ekipa Montaplast by Land Motorsport #29 wystawiające jedyne Audi R8 w wyścigu. Christopher Mies, Ricky Feller i Daniel Morad, z kolei byli lepsi od także jedynego Porsche 911 GT3 w stawce. Pfaff Motorsports #9 w składzie Scott Hargrove, Zacharie Robichon i Lars Kern dojechali około 2,3 sekundy za drugim zespołem.

Tak jak wcześniej było wiadomo, ekipa Meyer Shank Racing #86 z 283 punktami uplasowało się na pierwszym miejscu. Na drugie miejsce awansował zespół Turner Motorsport #96 z Auberlenem i Foleyem w składzie. Tyle samo punktów, bo 262 ma Zacharie Robichon i jego ekipa Pfaff Motorsport #9, jednak w tym aspekcie przeważyła ilość podiów zdobytych w wyścigu.

W klasyfikacji producentów Lamborghini wyprzedziło Acurę o dwa punkty. Podium uzupełniło Porsche tracąc do lidera zaledwie 3 punkty.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race