W najbliższą sobotę prototypy DPi oraz samochody GTLM będą się ścigać o najlepszy wynik na ulicach amerykańskiego miasta Long Beach w stanie Kalifornia podczas najkrótszego w kalendarzu IMSA, 100-minutowego wyścigu.

Agent podróży Chris Pook, który był wielkim fanem wyścigów samochodowych, miał zamiar umieścić Long Beach na międzynarodowej mapie świata i zapoczątkować renesans biznesowy, turystyczny oraz finansowy. Zaledwie 18 miesięcy zajęło Pookowi zorganizowanie pierwszego wyścigu na ulicach Long Beach. W roku 1976 odbył się tam pierwszy wyścig Formuły 1, zwany wtedy „Grand Prix Stanów Zjednoczonych – Zachód” wygrany przez Claya Regazzoniego w Ferrari.

Zdobycie w ten weekend pierwszego pola startowego podczas kwalifikacji w Long Beach będzie kluczowe w kategorii prototypów DPi. Począwszy od istnienia IMSA Championship w 2014 roku samochód, który startował z pierwszego rzędu wygrywał czterokrotnie z ostatnich pięciu lat. Trzykrotnie zwycięzcą sprinterskiego wyścigu był zdobywca pole position.

W 2018 roku zwycięzcą był prototyp Cadillaca DPi zespołu Action Express Racing #5 w składzie Filipe Albuquerque oraz João Barbosa. Startowali wtedy z miejsca piątego.

W klasie GT Le Mans w ostatnich trzech latach nie wygrał żaden zespół startujący z pierwszej linii startowej. W ubiegłym roku zwyciężył duet amerykańsko-brytyjski – Tommy Milner i Oliver Gavin z Corvette Racing #4.

Pomimo, że margines błędu na torze o długości 3,2 km jest niewielki, to w zeszłym roku były zaledwie dwie neutralizacje. Z kolei w latach 2014-16 byliśmy świadkiem tylko jednej neutralizacji.

Jednym z najważniejszych zakrętów na ulicznym torze Long Beach jest ostatni ostry nawrót zwanym „The Hairpin”. Finalny zakręt okazał się felerny w wyścigu z roku 2017, gdzie na ostatnim okrążeniu trzy samochody GT Daytona zablokowały wyjazd z nawrotu, pozbawiając zwycięstwa Corvette Racing #3 na rzecz drugiego samochodu tego zespołu.

W klasyfikacji klasy DPi prowadzą Jordan Taylor oraz Renger van der Zande z Wayne Taylor Racing, mając na koncie 67 punkty. Również taki sam dorobek punktowy zebrał zespół Action Express Racing #31 z brazylijskim duetem Felipe Nasr/Pipo Derani. Trzeci zespół Acura Team Penske #7 w składzie Ricky Taylor i Hélio Castroneves tracą do liderów 9 punktów.

W klasyfikacji producentów DPi po dwóch wyścigach 70 punktów uzbierał Cadillac, 64 punkty przypadły Acura, 60 Nissanowi, zaś najmniej, bo 56 zgromadziła Mazda zwlekająca się ciągle z awariami swojego prototypu.

W kategorii GT Le Mans na pierwszej pozycji z dorobkiem 61 punktów jest zespół Porsche #911, którzy w ten weekend pojadą w składzie Patrick Pilet oraz Nick Tandy. Co ciekawe w wyścigu Long Beach nie pojedzie lider klasyfikacji generalnej Austriak Philipp Eng, który w dwóch pierwszych imprezach tej serii jechał w dwóch innych samochodach BMW (w Daytona 24h jechał zwycięskim samochodem #25, zaś na torze Sebring International Raceway jechał w #24).

Drugie miejsce w klasyfikacji zespołowej znajduje się BMW RLL #25 tracąc do lidera 2 punkty, a na trzecim znajduje się Ford #66 mając 5 punktów straty do prowadzącego w tej klasie Porsche. W klasyfikacji producentów Porsche po dwóch wyścigach jest na miejscu pierwszym, mając w dorobku 65 punkty, przed BMW oraz Fordem.

Kwalifikacje odbędą się na w sobotę o godzinie 2:30 czasu polskiego, a wyścig wystartuje o godzinie 22:55.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race