Porsche prowadzi po sześciu godzinach

Porsche prowadzi po sześciu godzinach Creventic

Zespół Herberth Motorsport zajmuje pierwsze miejsce po sześciu godzinach tegorocznego wyścigu 24H Dubai. Zespół Phoenix Racing z Gosią Rdest w składzie prowadzi w klasie GT4.

Prowadzenie po starcie z pole position utrzymał Mirko Bortolotti w Lamborghini #964. Włoch utrzymał za sobą Jeroena Bleekemolena w Mercedesie #3 oraz Christophera Miesa w Audi #777, który już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Huberta Haupta.

Bortolotti znajdował się na czele przez pierwsze 20 minut – wtedy jednak w prowadzącym Lamborghini eksplodowała lewa tylna opona. Włoch dojechał do boksów nie powodując dalszych uszkodzeń, lecz załoga zdobywców pole position straciła na tym incydencie okrążenie do nowego lidera, którym został Bleekemolen. Pomimo drugiego tego typu incydentu, załoga Lamborghini zdołała awansować na 14. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Pierwszy okres neutralizacji nastąpił po 45 minutach, kiedy to na torze stanęło Renault #28. Choć duża część zespołów uznała to za doskonały moment do przeprowadzenia pierwszych zjazdów do boksów, liderzy byli odmiennego zdania – ci zatrzymali się dopiero po 75 minutach, gdy zaczęło im kończyć się paliwo.

Znacznie większe zamieszanie wprowadziła druga neutralizacja, jaka miała miejsce tuż po upływie drugiej godziny rywalizacji i trwała ponad 36 minut, bowiem konieczne było zneutralizowanie długiej strugi oleju, pozostawionej przez jedno z aut.

Najlepiej w tych okolicznościach odnalazł się zespół Herberth Motorsport, który umieścił na czele stawki swoje Porsche #911 klasy A6-Am. Na czele klasy A6-Pro znajdowało się inne Porsche zespołu Manthey Racing, lecz wkrótce zostało wyprzedzone przez zespół Black Falcon #3.

Taka kolejność utrzymała się do końca szóstej godziny rywalizacji – po wykonaniu siedmiu zjazdów do boksów, zespół Herberth ma niecałe 40 sekund przewagi nad ekipą Black Falcon, która jako jedyna znajduje się na tym samym okrążeniu, co lider.

W klasie GT4 z pole position startował zespół Phoenix Racing #248, który w początkowych godzinach spadł na koniec pierwszej piątki, lecz sukcesywnie piął się w górę stawki i powrócił na prowadzenie.

Tomasz Kubiak

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka