Deszcz i grad sprzyjają Audi

Kelvin van der Linde odjechał na prawie minutę od rywali na godzinę przed końcem 24-godzinnego wyścigu na torze Nürburgring Nordschleife. Kierowca Audi #15 skorzystał na opadach deszczu i gradu, które podzieliły stawkę pod względem strategii.

Opady atmosferyczne były intensywne, lecz nie obejmowały całego toru, pozostawiając zespoły z trudnym wyborem dotyczącym opon. Prowadzący zespół Phoenix zdecydował się zamontować u Driesa Vanthoora ręcznie nacinane opony na suchą nawierzchnię.

Okazała się to najlepsza strategia i kierowca z RPA otworzył dużą przewagę nad Maximilianem Götzem w Mercedesie-AMG #3 ekipy GetSpeed, który miał założone opony bez rowków. Na godzinę do końca wyścigu, strata jego zmiennika Adama Christodolou do van der Linde, który zasiadł w Audi, wynosi ponad 45 sekund.

Na trzecim miejscu pewnie zmierza Maro Engel w drugim Mercedesie-AMG ekipy GetSpeed, natomiast o czwarte miejsce rywalizowały ekipy Car Collection i Schubert. Ekipa BMW zdecydowała się dać Alexandrowi Simowi pełne deszczówki, co uczyniło go bardzo szybkim przez krótki czas i bez problemu wyprzedził on Christophera Haase’a. Gdy tylko tor zaczął przesychać, kierowca Audi odzyskał jednak czwarte miejsce, a Brytyjczyk zjechał do boksów przy pierwszej możliwej okazji, po opony na suchą nawierzchnię.

Mocne szóste miejsce zajmuje Audi #16 ekipy Phoenix z Kubą Giermaziakiem w składzie, które od sobotniego startu unika kłopotów.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze