Lamborghini ujawniło, że zamierza wejść do walki w czołowej kategorii jednej z serii wyścigów długodystansowych. W grze są przede wszystkim pojazdy DPi i Hypercar.

Nieobecność żadnego pojazdu Grupy Volkswagena wśród czołowych pojazdów wyścigów długodystansowych jest wciąż jedną z największych niewiadomych. Zaskakującym jest także, że żadna z marek podległych niemieckiemu koncernowi nie poinformowała dotychczas o chęci wejścia do gry w nowej klasie Hypercar.

Teraz wygląda jednak, że coś w tej kwestii się ruszyło. Chodzi mianowicie o Lamborghini, które przyznało, że jest obecnie w fazie rozmów z IMSA oraz FIA na temat potencjalnych startów w najwyżej kategorii czołowej rywalizacji organizowanej przez jedną z tych federacji.

Rozmowy mają być jak na razie na bardzo wstępnym etapie, a program startów byłby przewidziany nie wcześniej, niż na rok 2022. Do tego czasu Lamborghini miałoby wciąż realizować przyjęty niedawno program GT3 i Super Trofeo, jednocześnie przyglądając się rozwojowi klas, które byłyby na celowniku marki.

Lamborghini nie stwierdza, która z dróg byłaby dla niej lepszą opcją. Zaletą DPi byłby jednak zarówno mniejszy wymagany budżet zespołu, jak i solidne podstawy budowane pod nową generację prototypów planowaną właśnie na rok 2022. Za Hypercar przemawia natomiast sam kształt klasy i możliwość pokazania się tam z pojazdem o wyraźnym nawiązaniu do marki.

Lamborghini wyklucza także starty jako samodzielny zespół. Do roku 2022 chce nawiązać współpracę z ekipą, która reprezentowałaby markę w tych wyścigach. W DPi Włosi mają już rozmawiać z potencjalnym zespołem.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race