Po wyścigach w Dubaju i amerykańskim Daytona, kolejna odsłona tegorocznych długodystansowych zmagań przenosi nas do Australii. Na Bathurst do walki znów stanie spora grupa gwiazd.

12-godzinna batalia  na Mount Panorama Circuit już na stałe wpisała się nie tylko w kalendarz rywalizacji GT3, ale ogólnie wyścigów długodystansowych. Co roku, na Antypody przyjeżdża spora grupa gwiazd startujących do walki w zespołach nie tylko lokalnych, ale i fabrycznych – nie inaczej jest także w tym roku, gdzie lista startowa aż roi się od nazwisk spotykanych w najważniejszych imprezach całego sezonu. Choć pojazdów GT3  będzie w tym roku aż o 12 mniej, niż w lutym 2017, uczestnicy rywalizacji z pewnością nie pozwolą nudzić się fanom australijskiego starcia.

Tegoroczną listę startową otwierają fabryczne ekipy Bentleya, które do  Bathurst sprowadzają swoich czołowych reprezentantów. Zespół M-Sport od pojawienia się w 2015 roku regularnie kończy wyścig w czołówce, wciąż jednak nie potrafiąc go wygrać. Czy stanie się to w tym roku za sprawą Julesa Gounona, który zastąpi Olivera Jarvisa przy trzeciej w ubiegłym roku parze Stevena Kane’a i Guya Smitha? Warto przy tym zauważyć, że Bathurst będzie ostatnim wyścigiem starego Continentala GT3, w kolejnych takich rywalizacjach do walki marka planując wystawienie już nowych modeli.

Swoje fabryczne ekipy wystawi również niemieckie trio: Audi, BMW i Mercedes-AMG. W dwóch M6 GT3 pojawi się m.in. Augusto Farfus, Marco Wittman czy Timo Glock, dwa AMG GT3 będą kierowane przez m.in. Maximilianów Buhka i Götza oraz jednego z ubiegłorocznych triumfatorów, Jamiego Whincupa, natomiast w trzech Audi pojawią się nazwiska takie, jak Van der Linde, Frijns, Mies, Haase, Winkelhock czy Vanthoor.

Ten ostatni będzie jednak związanym z Audi Driesem. Jego brat Laurens nie ominął jednak Antypodów, razem z Earlem Bamberem i Kévinem Estre stając do walki w Porsche załogi Craft Bamboo Racing. Bliższy producentowi Manthey wystawi za to widzianych przed tygodniem w Daytona Romaina Dumas i Frédérica Makowieckiego. Listę pojazdów widocznych w klasie PRO zamknie także fabryczny McLaren, który tym razem jako YNA Autosport wystawi trio Ledogara, Van Gisbergena i drugiego z ubiegłorocznych triumfatorów, Craiga Lowndesa.

Sporo znanych nie tylko na Antypodach nazwisk zobaczymy także w klasie PRO-AM, gdzie wystartują m.in. Jeroen Bleekemolen, Patrick Long, Mathias Lauda czy Tomáš Enge. Long będzie tu bronił ubiegłorocznego zwycięstwa razem z Davidem Calvertem-Jonesem i Mattem Campbellem, ale już bez Marca Lieba, tym razem startującego z Bleekemolenem w Porsche ekipy Black Swan Racing. Wśród pojazdów, klasy PRO-AM i AM dodadzą do stawki trzy Lamborghini, przy czym tylko to ekipy Trofeo Motorsport będzie modelem Huracán – w całej stawce nie pojawi się natomiast ani jedno Ferrari, Nissan czy Aston Martin.

Listę pojazdów „międzynarodowych” uzupełnią klasy B i C, odpowiednio pucharowych Porsche i aut GT4 . W tej drugiej, do walki z tylko jednym, ale zwycięskim w ubiegłym roku Porsche Caymanem Pro4 staną cztery BMW M4, trzy Ginetty G50 oraz dwa KTM-y X-Bow. Ozdobą lokalnej klasy I będzie natomiast nowy MARC, stylizowany na Forda Mustanga pojazd o prostym oznaczeniu II V8, który w ilości trzech sztuk pojawi się naprzeciw znanym już Focusom, Mazdom, a także wystawionych przez Daytona Sportscars Coupe i Viperowi.

12-godzinna rywalizacja rozpocznie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 21:30 czasu polskiego.

Lista startowa wyścigu Bathurst 12 Hours

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race