Ten wyścig był nie tylko pełny zaskakujących zwrotów akcji, ale okazał się później najważniejszym punktem zwrotnym całego sezonu 2018.

Ten wyścig to pojedynek dwóch zaprzysięgłych wrogów w takich samych samochodach i legendarna pogoń Nigela Mansella. To także chyba najbardziej pamiętny manewr wyprzedzania w historii toru Silverstone.

Grand Prix Wielkiej Brytanii z sezonu 2008 to prawdziwy popis Lewisa Hamiltona. Jedno z jego największych zwycięstw. Brytyjczyk przed własną publicznością pokazał perfekcyjną jazdę w deszczu i znokautował rywali.

Niemiecka seria Deutsche Tourenwagen Masters podjęła w 2018 roku radykalny krok, zakazując komunikacji radiowej pomiędzy zespołem i kierowcą w trakcie trwania wyścigu. Zawodnik ma w związku z tym mniej informacji i musi podejmować więcej decyzji samodzielnie.

Grand Prix Francji na torze w Dijon w 1979 roku to jeden z tych momentów, które przeszły do historii i sprawiły, że F1 stała się w krótkim czasie sportem przyciągającym przed telewizory rekordowe ilości widzów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie kierowcy, którzy swoją brawurową jazdą i pojedynkami koło w koło potrafili pobudzić wyobraźnię kibiców i spowodować, że świat pokochał wyścigi. Kierowcy tacy jak legendarny Gilles Villeneuve.

Wyścig w Baku z sezonu 2017 to mocny kandydat do miana najlepszego wyścigu ostatniego dziesięciolecia. Ilość niespodziewanych zwrotów akcji sprawiała, że wyścig miał niemal filmowy scenariusz. Doszło w nim do niespodziewanie ostrej konfrontacji między dwoma wielkimi mistrzami, Lewisem Hamiltonem i Sebastianem Vettelem. Niemca pokonał nie tor i nie przeciwnicy, ale jego własny temperament. Na podium, jak w dobrym hollywoodzkim scenariuszu, znaleźli się za to ci, którzy musieli pokonać dużo trudności, by się tam znaleźć.

To nie tyle słynny, co niesławny wyścig. Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2005 to jeden z większych skandali w całej historii Formuły 1, który na długie lata zepsuł wizerunek tego sportu w USA. Co prawda sam wyścig był farsą, ale polityczna konfrontacja za kulisami była znacznie ciekawsza. To był doskonały przykład sytuacji, w której sprzeczne interesy pchają strony sporu do rozwiązania, w którym przegrywają wszyscy.

Po kwalifikacjach, w których Sebastian Vettel  wywalczył pole position po raz pierwszy od niemal roku, mogliśmy spodziewać się ciekawego wyścigu. Ferrari rzeczywiście rzuciło w końcu wyzwanie Mercedesowi. Wyścig jednak zakończył się ogromnym rozczarowaniem nie tylko dla Ferrari, ale też większości kibiców. Kontrowersyjna decyzja sędziów przedwcześnie zakończyła rywalizację na torze.

Grand Prix Kanady w sezonie 2014 przypomniało kibicom, że Formuła 1 bywa nieprzewidywalna. Do tego momentu wszystkie wyścigi odbywały się według jednego scenariusza. Pierwsze dwa miejsca były okupowane przez Mercedesy, reszta kierowców walczyła o trzecie miejsce. Do nieoczekiwanego zbliżenia dwóch światów doszło, kiedy awaria w obu srebrnych samochodach zwolniła ich tempo na tyle, że zaczął im zagrażać peleton. A w nim działo się sporo.

Po spędzeniu 16 lat w Formule 1, gdzie otarł się o tytuł mistrza świata w sezonie 2008, Felipe Massa znalazł dla siebie nowe wyzwanie w Mistrzostwach Formuły E. Brazylijczyk zaliczył dość powolny start, lecz rozpędza się wraz z biegiem sezonu i podczas majowej rundy w Monako wywalczył swoje pierwsze podium. Podczas weekendu ePrix w Berlinie z kierowcą Venturi rozmawiała Roksana Ćwik.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race