Matheo Tuscher to kierowca, który wbił się na europejską scenę wyścigów jednomiejscowych w dość niecodzienny sposób. Mimo że pochodzi ze Szwajcarii, po zakończeniu kariery w kartingu zdecydował się wziąć udział w... Chińskiej Formule Pilota. Decyzja ta okazała się jednak świetna, ponieważ Matheo zdominował tą serię, wygrywając praktycznie wszystkie wyścigi. Następnie pokazał się ze świetnej strony w Formule 2, skąd przeniósł się do Formuły Renault 3.5 a następnie do GP3. Mimo braku oszałamiających sukcesów w tej kategoriach Tuscher w ubiegłym sezonie, w wieku zaledwie 18 lat wystartował w dwóch wyścigach WEC za sterami prototypu LMP1.

Za nami dwa pierwsze wyścigi tegorocznych mistrzostw Formuły 1 i patrząc na wyniki możemy śmiało stwierdzić, że ekipa Haasa urasta przynajmniej na czwartą siłę w stawce. O ile uzyskane przez Romaina Grosjeana 6. miejsce w inauguracyjnym wyścigu w Australii mogło wydawać się nam przypadkowe z uwagi na fakt, że mechanicy zmienili Francuzowi koła w okresie czerwonej flagi, o tyle 5. lokata wywalczona w Bahrajnie przez byłego reprezentanta ekipy z Enstone potwierdziła, że amerykański zespół przygotował się do debiutu w Formule 1 w najlepszy możliwy sposób. Gene Haas przez blisko 2 lata zbierał wokół siebie mądre i obyte w świecie wyścigów osoby i nawiązywał współprace z równie doświadczonymi partnerami, by w tym sezonie oficjalnie zacząć swój długi i ciężki marsz w kierunku sukcesów w najbardziej prestiżowej serii na świecie.

Richie Stanaway to jeden z najbardziej wszechstronnych kierowców z jakim mamy do czynienia we współczesnym motorsporcie. Nowozelandczyk ma na swoim koncie starty w wielu różnych seriach wyścigowych na całym świecie i bardzo pokaźną kolekcje trofeów. Na przestrzeni ostatnich lat święcił tryumfy zarówno w takich kategoriach jak GP3 czy GP2 a do tego równolegle rywalizował samochodami sportowymi w wyścigach długodystansowych. W zeszłym roku jako jeden z członków ekipy startującej w kategorii GTE Pro przejechał pełen sezon w WEC włącznie z 24-godzinnym wyścigiem Le Mans. Krajan Bruce'a McLarena ma przed sobą wiele otwartych drzwi, przez które może kiedyś wejść do Formuły 1.

Marlon Stockinger to pierwszy w historii Filipińczyk, który wygrał wyścig samochodowy w Europie. Po przyjeździe na stary kontynent, startował w Europejskiej Formule BMW, a następnie przez Formułę Renault 2.0, serię GP3 i Formułę Renault 3.5 został wcielony do juniorskiego programu zespołu Lotusa, w barwach którego miał okazję poprowadzić samochód Formuły 1. Niestety wraz z odejściem ekipy Gerarda Lopeza z najważniejszej serii wyścigowej, rozwiązana została również akademia dla młodych zawodników. Mimo to Marlon zdołał zapewnić sobie miejsce w stawce GP2 na zeszły rok. Póki co nie potwierdził jeszcze swoich planów na sezon 2016.

Jochen Mass to kierowca, który doświadczył w swojej karierze wielu niesamowitych momentów - zarówno pięknych, jak i tragicznych. Już podczas swojego debiutu w Formule 1 uwikłany był w "kraksę dekady", a swoje pierwsze i ostatnie zwycięstwo odniósł w tragicznych okolicznościach, kiedy po pamiętnym wypadku Rolfa Stommelena w Barcelonie śmierć poniosło kilku widzów. Za czasów startów w McLarenie współpracował z dwoma mistrzami świata - Emersonem Fittipaldim i Jamesem Huntem i o ile współpraca z pierwszym z nich była dla niego niesamowita, to dzielenie garażu z angielskim playboyem nie należała do najprzyjemniejszych z uwagi na różne, dziwne układy biznesowe, które ujrzały światło dzienne wiele lat później. Jego karierę w Formule 1 zakończyły dwa poważne wypadki, w tym ten, po którym śmierć poniósł Gilles Villeneuve, jednak później odnalazł się w wyścigach długodystansowych, gdzie wygrał nawet wyścig Le Mans. W długiej i szczerej rozmowie z naszym portalem oprócz szczegółów ze swojej kariery Jochen podzielił się z nami również swoim punktem widzenia na ostatnie zmiany, wprowadzane w motorsporcie w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa.

Siergiej Sirotkin to kierowca, który w Formule 1 mógł zrobić jeszcze większą furorę niż Max Verstappen, ponieważ 2 lata temu miał podobno podpisany kontrakt na starty w zespole Sauber. Nieoficjalnie z powodu niedopełnienia warunków umowy przez rosyjskich sponsorów Sirotkina jego debiut w królowej spotów motorowych nie doszedł wtedy do skutku, jednak nie oznacza to, że nie stanie się on faktem za jakiś czas. 20-latek udowodnił swój talent podczas startów w wielu seriach w przeszłości, a podczas swój debiutancki sezon w ubiegłorocznych mistrzostwach GP2 ukończył na 3. miejscu. W tym roku jest murowanym kandydatem do tytułu, ponieważ zarówno mistrz Stoffel Vandoorne jak i wicemistrz Alexander Rossi nie stają już po raz kolejny do walki.

Kiedy jesteś członkiem takiego programu jak ten, prowadzony przez Red Bulla dla młodych kierowców to albo osiągasz sukcesy, albo prędzej czy później z niego wylatujesz, nie ma innej opcji. Mimo że w ostatnim czasie pożegnali się z nim tacy zawodnicy jak Brendon Hartley, Antonio Felix da Costa, Alex Lynn czy Dean Stoneman, nadal wynosi on młodych zawodników na szczyty motorsportu. Jednym z tych, którzy przeszli tą drogę jest Daniił Kwiat, który po zdobyciu tytułu mistrza w serii GP3 w sezonie 2013 od razu awansował na pozycję etatowego kierowcy w Toro Rosso, a swój debiutancki rok ukończył na 15. pozycji. Mimo że ekipa ta nie była zbyt konkurencyjna, Rosjanin pokazał dobre tempo, w skutek czego w ubiegłym sezonie to właśnie on został wybrany na następcę odchodzącego do Ferrari Sebastiana Vettela w głównym teamie Red Bulla. Podczas odbywającej się właśnie Grand Prix Australii na torze Albert Park nasz korespondent, Josh Kruze, pracujący na co dzień dla portalu MotorsportM8.com odbył z nim dłuższą rozmowę. Zapraszamy do lektury!

Po wielu latach walki o przetrwanie w Formule 1 ekipa Manora w końcu wychodzi na prostą. Po solidnej restrukturyzacji i poważanych zmianach, które czasami nie było łatwe do przeprowadzenia, w tunelu pojawiło się światło, które daje nadzieję na pozbycie się opinii outsidera. Podczas tegorocznych mistrzostw świata Rio Haryanto i Pascal Wehrlein pod dowództwem Dave'a Ryana i wsparciem ze strony Pata Fraya i Nikolasa Tombazisa będą walczyć za kierownicą nowego modelu o jak najlepsze wyniki. Podczas naszego wyjazdu na testy w Barcelonie zamieniliśmy z nimi kilka (no dobra, kilkanaście) zdań, które teraz zebraliśmy w obszerną analizę sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie zespół Manor.

Matt Parry to 22-letni Walijczyk z dość niewyparzonym językiem i jeszcze bardziej intrygującym akcentem. Swoją karierę wyścigową szlifował głównie w różnych typach Formuły Renault 2.0, skąd przeszedł następnie do GP3. Tak samo jak pozostali debiutanci poprzedni sezon poświęcił na naukę, dlatego w tym roku zamierza być już bardziej konkurencyjny. Matt był pierwszy zawodnikiem, który zdołał skompletować budżet i potwierdzić swoje plany na rok 2016, a konkurencyjne czasy jakie kręcił podczas posezonowych testów GP3 na torze Yas Marina pozwalają nam sądzić, że pokaże się z jeszcze lepszej strony.

W naszych poprzednich publikacjach zwykliśmy nazywać Adriana Camposa aniołem wyścigowego biznesu. Hiszpan po tym jak, zakończył własną karierę wyścigową w trakcie której ścigał się m.in. w Formule 1 założył własny zespół wyścigowy, który funkcjonuje już blisko przez dwie dekady. Kierowców ścigających się samochodami lub samochodami opatrzonymi logiem "Campos Racing" możemy oglądać obecnie w GP2, GP3, Formule 3, WTCC, TCR czy pośrednio w Formule E. We wszystkich tych seriach Adrian widywał swoich podopiecznych na najwyższym stopniu podium, co utwierdza nas w przekonaniu, że faktycznie zna się na rzeczy.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Małgorzata Czerwińska
Olga Białczak
Agata Kurek

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race 4kolka