Max Verstappen specjalnie dla ŚwiatWyścigów.pl

Max Verstappen specjalnie dla ŚwiatWyścigów.pl Tomasz Kubiak/ŚwiatWyścigów.pl

Po obfitującym w wydarzenia początku sezonu, Max Verstappen sięgnął po swoje pierwsze tegoroczne zwycięstwo podczas rundy w Spielbergu. Holender liczy na powtórzenie tego sukcesu podczas nadchodzącego wyścigu na torze Hungaroring, gdzie z gwiazdą zespołu Red Bulla rozmawiała Roksana Ćwik.

Click here for English version 

Max, gratuluję niedawnego zwycięstwa na Red Bull Ringu. Jakie to uczucie dać Red Bullowi pierwsze zwycięstwo w Austrii?
Myślę, że było ono potrzebne, bo za każdym razem jechaliśmy tam przybici faktem, że długie proste nam nie pasują. Oczywiście wygrana w naszym domowym wyścigu była czymś szczególnym.

Czy było to stresujące?
Nie, bo była to zupełnie niespodziewana wygrana i było to bardzo dobre uczucie, jeśli mam być szczery.

Kiedy wyprzedziłeś Kimiego Räikkönena na pierwszym okrążeniu, czy spodziewałeś się, że ten manewr może zapewnić ci zwycięstwo?
Nie, ale sądziłem, że może to zapewnić mi podium. Mercedesy miały później problemy na których skorzystaliśmy i jechaliśmy od tego momentu swój własny wyścig. Oczywiście gdy prowadzi się przez tak długi czas zaczyna się o tym myśleć, ale trzeba się skupić i robić swoje.

Gdzie byłaby największa szansa na kolejne zwycięstwo w tym sezonie?
Myślę, że jest niezła szansa w Singapurze, ale będziemy próbować wygrać także tutaj.

Przy nadchodzących zmianach regulaminowych oraz zmianie dostawcy silnika, kiedy zaczynacie skupiać się na przyszłorocznym samochodzie?
Od stycznia albo lutego. Myślę, że w tej chwili ważniejsze jest dokończyć sezon i wyciągnąć z niego jak najwięcej, później odpocząć przez święta, a następnie zacząć trenować i skupiać się na nadchodzącym sezonie.

Czy jesteś podekscytowany perspektywą jazdy z silnikiem Hondy?
Tak, to nowe wyzwanie i myślę, że bardzo pozytywna zmiana dla zespołu, bowiem wszystkie nowe części od razu znajdą się na samochodzie. Nie mogę się doczekać.

Czy podobały ci się trzy wyścigi w trzy tygodnie?
Myślę, że to nieco za dużo. Dwa wyścigi z rzędu są w porządku, ale trzy to lekka przesada.

Po twoim wypadku w Monako spotkałeś się ze sporą krytyką. Czy wiązało się to z presją?
Nie, po prostu robiłem swoje i myślę, że pokazałem to w kolejnych wyścigach.

Czy rozważałeś występy w innych dyscyplinach, np. w rallycrossie?
Nie, jestem zadowolony z tego gdzie jestem. Jeśli będę chciał się zabawić w wieku 40-45 lat, to może zacznę się rozglądać, ale nie przez kolejne 20 lat.

Jak duży był przeskok z F3 do F1?
To był duży krok. Samochód jest dużo szybszy i trudniejszy w prowadzeniu, jest także zaangażowanych znacznie więcej ludzi. Podchodziłem do tego krok po kroku i na szczęście miałem dobry program przygotowawczy, który z pewnością mi pomógł. Myślę, że trzeba do tego dorosnąć – kiedy przechodzi się do Formuły 1 na początku nie docenia się wszystkiego, co się dzieje, lecz w miarę upływu roku zaczyna się tego uczyć.

Jako kierowca Red Bulla uczestniczysz w wielu aktywnościach promocyjnych. Które było twoim ulubionym?
Myślę, że najlepszy był wyścig z przyczepami kempingowymi, jaki przeprowadziłem z Danielem.

Wiesz, co będzie następne?
Nie, trzymają to przed nami w tajemnicy, zatem zobaczymy.

Masz już na koncie kilka rekordów i duże grono fanów. Czy postrzegasz się jako wzór do naśladowania?
To szalone, że mam dopiero 20 lat i już tak liczne grono fanów. To wspaniałe i oczywiście odczuwam dodatkową motywację gdy widzę ich na trybunach. Jeśli chodzi o bycie wzorem, trudno mi powiedzieć – po prostu staram się być sobą i to dobra rada dla każdego, niezależnie czy chce się zostać kierowcą Formuły 1 czy kimkolwiek innym.

Na koniec, wiesz już kto będzie twoim zespołowym kolegą w przyszłym roku?
Myślę, że będzie to Dan.



Roksana Ćwik

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka