Stoffel Vandoorne specjalnie dla ŚwiatWyścigów.pl

Ze Stoffelem Vandoorne rozmawialiśmy już rok temu, kiedy to w swoim debiutanckim sezonie w GP2 walczył dzielnie z Jolyonem Palmerem i Felipe Nasrem. W tym roku zarówno Nasr, jak i Palmer są już w świecie Formuły 1, dlatego Stoffel nie ma sobie równych w GP2, gdzie od pierwszej rundy w Bahrajnie zdecydowanie dzieli i rządzi, a zdobycie przez niego tytułu w tej kategorii jest kwestią czasu. Dodatkowo jest częścią zespołu McLaren, który wspiera go jak może w drodze do Formuły 1. Mimo tak wielkiego talentu, potwierdzonego licznymi sukcesami, awans Belga do królowej sportów motorowych nie jest jednak pewny. Patrząc na fakt, że ekipę z Woking reprezentują obecnej dwaj mistrzowie świata, a w kolejce do wyścigowego fotela czeka również Kevin Magnussen, wykonanie kolejnego kroku w karierze może okazać się problematyczne. Stoffel wierzy jednak, że drzwi do F1 nadal są dla niego otwarte. Chyba ma rację, ponieważ z każdym miesiącem plotek o planach na przyszłość Jensona Button jest coraz więcej, a do tego dochodzi jeszcze złamana ostatnio ręka Kevina Magnussena. Oznacza to, że Stoffel leci teraz do Singapuru, a otwór w owych drzwiach robi się coraz większy... Zapraszamy do lektury wywiadu z nadzieją belgijskiego motorsportu.

For English version click here

Wojtek Paprota: Stoffel, twoja sytuacja znacznie zmieniła się od zeszłego sezonu, kiedy to ostatni raz mieliśmy okazję rozmawiać. Teraz jest dużo lepiej, prowadzisz w mistrzostwach GP2 i jesteś na dobrej drodze do wygrania ich, ale nadal nie jesteś pewien, czy będziesz ścigał się w Formule 1 w przyszłym sezonie, mam rację?
Stoffel Vandoorne: Tak, nic nie zostało jeszcze potwierdzone.

Wojtek: Czy zwycięstwo w serii GP2 w tym sezonie znacznie wzmocni twoją pozycję we wszelkich negocjacjach?
Stoffel: Trudno powiedzieć. Wszystko póki co wygląda dobrze. Prowadzimy w mistrzostwach i staramy się, aby tak już zostało. Próbujemy też zwiększyć naszą przewagę. Tak jak zawsze, tak samo i w tym sezonie w GP2, daję z siebie wszystko i próbuję pokazać, że jestem gotowy na wyższy poziom, na Formułę 1. Zdecydowanie jestem na to gotowy, ale muszę chwilę poczekać i zobaczyć jakie opcje będą dla mnie dostępne na przyszły sezon.

Wojtek: Jesteś rozwojowym kierowcą McLarena, więc naturalnie na początku myślisz o tym zespole, ale czy masz jakieś inne opcje na przyszły sezon? Prowadzisz może rozmowy z innymi ekipami?
Stoffel: Póki co mam kontrakt z McLarenem i faktycznie moje główne rozmowy prowadzone są z nimi. Dużo rozmawiam z Ronem I Eirkiem o przyszłym sezonie i z nimi też rozważam wszystkie pozostałe opcje.

Wojtek: Czego się nauczyłeś i jakie czerpiesz profity z racji bycia kierowcą rozwojowym McLarena? Czego zdążyłeś się już nauczyć?
Stoffel: Wiele rzeczy. Formuła 1 nadal jest dla mnie czymś nowym. W zeszłym sezonie byłem rezerwowym kierowcą McLarena, w tym pełnię rolę kierowcy testowego, dlatego jestem mocno związany z tym zespołem. Spędzam dużo czasu w symulatorze i wiele się tam uczę, także od inżynierów. Trenuję również fizycznie z McLarenem, jestem częścią tej ekipy i uważam, że przebywanie w tym środowisku jest dla mnie najlepszą możliwą szkołą prowadzącą do Formuły 1.

Wojtek: Jeśli miałbyś wybrać jedną rzecz, która pomogłaby ci w awansie z GP2 do Formuły 1, to co by to było: większe wsparcie finansowe ze strony sponsorów, czy większe doświadczenie?
Stoffel: To niemożliwe, abym to teraz ocenił. Szczerze mówiąc, to nic nie jest jeszcze przesądzone jeśli chodzi o przyszły sezon, ale mam nadzieję, że coś wyjaśni się w przeciągu następnych tygodni. W tym momencie koncentruję się na GP2 i chcę udowodnić, że jestem najlepszym dostępnym produktem na rynku i mam nadzieję, że nie będę potrzebował nic więcej.

Wojtek: Jak wiesz, po zdobyciu mistrzostwa GP2 nie można się tu już więcej ścigać, dlatego teoretycznie naturalną drogą jest awans do Formuły 1. Jeśli jednak coś poszłoby nie tak, masz w zanadrzu jakiś plan B?
Stoffel: Tak długo jak tylko są możliwości w Formule 1, będę wierzył, że uda mi się tam dojść i zawzięcie będę do tego dążył. Wiem, że są dla mnie dostępne opcje na przyszły sezon, jednakże, tak jak wcześniej powiedziałem, żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte, ale w 100% koncentruję się teraz na Formule 1.

Wojtek: Czy uważasz, że pewnego dnia ART Grand Prix, albo jakaś inna ekipa ze stawki GP2, będzie w stanie awansować do Formuły 1? Wszyscy wiemy, że sytuacja w tym sporcie nie jest obecnie za ciekawa i toczą się dyskusje m.in. na temat klienckich ekip i samochodów, a ART wymieniane jest jako potencjalna ekipa do pełnienia  tej roli...
Stoffel: Nie mam pojęcia. Szczerze mówiąc, to nie sądzę, aby w przyszłym sezonie miały nastąpić jakieś znaczące zmiany, może w dalszej przyszłości, ale tak naprawdę to nikt nie wie, co się w tej kwestii zdarzy.

        

Wojtek: Czy w tym roku cokolwiek zaskoczyło się w serii GP2?
Stoffel: Szczerze mówiąc to nie bardzo. Myślę, że zapoznałem się ze wszystkim w zeszłym roku, a od tego czasu seria ta się nie zmieniła.

Wojtek: Czy seria GP2 może zaadaptować coś jeszcze do swojego samochodu z Formuły 1, aby uczynić go jeszcze szybszym i dać kierowcom możliwość jeszcze bardziej efektywnej nauki przed awansem do F1?
Stoffel: Myślę, że GP2 jest już wystarczająca dobrą serią i świetnym przygotowaniem do Formuły 1. Zdążyłem się już o tym przekonać, ponieważ miałem okazję odbyć kilka testów z McLarenem, więc czuję przesiadkę z samochodu GP2 do samochodu F1. Z drugiej strony nie powinniśmy czynić samochodu GP2 zbyt skomplikowanym. Jest dobry taki, jaki jest. W tym roku dodano do niego DRS, co przez co stał się jeszcze bardziej podobny do samochodów z F1. Nie możemy zapominać, że GP2 jest serią juniorską, która ma za zadanie przygotować kierowców do startów w Formule 1, dlatego nie możemy oczekiwać, że będzie ona na tym samym poziomie co Formuła 1.

Wojtek: Po wypadkach Justina Wilsona i Jules Bianchiego wiele mówi się o wprowadzeniu do Formuły 1 i innych kategorii zamkniętych kokpitów. Myślisz, że byłoby to dobre rozwiązanie, czy nie?
Stoffel: Ciężko jest wypowiedzieć się jednoznacznie na ten temat, prawdopodobnie każdy ma na ten temat inną wizję. Po pierwsze musimy przyjrzeć się jakie przyniosłoby to profity i wady. Międzynarodowa Federacja Samochodowa jak zawsze wykonuje świetną robotę aby poprawić bezpieczeństwo i myślę, że pracują na tym rozwiązaniem we współpracy z poszczególnymi zespołami z Formuły 1. Kilka osób powiedziało już zdecydowanie "tak, powinniśmy mieć zamknięte kokpity", ale trzeba to wszystko dokładnie przeanalizować zanim faktycznie wprowadzi się to rozwiązanie w życie.

Wojtek: Jakie są największe różnice między samochodem GP2, a samochodem Formuły 1?
Stoffel: Oczywiście samochód F1 jest trochę szybszy, silniki są mocniejsze, co robi największą różnicę. Poza tym jest wiele różnic w kwestii funkcjonowania zespołów. W Formule 1 jest znacznie więcej osób, z którymi musisz współpracować. W GP2 mamy w zespole 12, 13, czy 14 osób z którymi pracujemy, a w dużych zespołach Formuły 1 jest ich 700. Oczywiście system finansowania tych zespołów jest również diametralnie inny.

Wojtek: Co takiego kierowca wyścigowy musi umieć, aby jeździć w Formule 1 i osiągać tam sukcesy? Coś, czego nie może nauczyć się w juniorskich seriach?
Stoffel: Póki co nie jestem w stanie odpowiedzieć ci na to pytanie. To są tego typu rzeczy, o których dowiadujesz się, kiedy już czegoś doświadczysz. Teraz nie mogę o tym nic powiedzieć, ale mam nadzieję, że będę mógł w niedalekiej przyszłości!

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league