Kierowcy Verva Racing Team w wywiadzie udzielonym naszej redakcji opowiadają o zmianach w Porsche Supercup w sezonie 2013, a także celach i oczywiście wypytaliśmy Kubę Giermaziaka o amerykańskie serie, w których startował.

Kuba, za tobą twój trzeci sezon startów w Porsche Supercup, który był mniej udany niż poprzedni. Czy była to dla Ciebie lekcja, z której wraz z zespołem wyciągnęliście wnioski?

KG: Każdy sezon niesie za sobą bagaż doświadczeń. Ubiegłoroczne starty były bardzo emocjonujące i wymagały dużo pracy i zaangażowania zarówno ze strony kierowców, jak i całego zespołu VERVA Racing Team. Na pewno nie można odmówić nam woli walki, koncentracji czy determinacji. Sukces w sportach motorowych to wypadkowa wielu czynników – umiejętności, doświadczenia, ciężkiej pracy i szczęścia. Tego ostatniego trochę nam w zeszłym sezonie zabrakło.

Patryk, dla Ciebie był to natomiast pierwszy sezon w Supercup. Jak oceniasz swoją postawę w debiucie?

PS: Moim zdaniem w pierwszym sezonie startów w tak prestiżowej serii jak Porsche Supercup zrobiłem dobrą robotę. Przede wszystkim dałem z siebie wszystko, walczyłem podczas każdego startu i starałem się uczyć i czerpać jak najwięcej z doświadczenia Kuby i zespołu VERVA Racing Team. 10. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców w debiucie i dodatkowo 3. pozycja w klasyfikacji Rookie są satysfakcjonujące. Osiągnąłem cele, które sobie postawiłem i jestem z tego zadowolony. Stawka w 2012 roku była naprawdę wymagająca i wyrównana, ale trzymałem się najlepszych kierowców i udawało mi się zajmować stosunkowo wysokie pozycje w poszczególnych wyścigach.

W ubiegłym roku walczyliście nie tylko z kierowcami innych zespołów, lecz także między sobą. Czy przez to pojawiła się pomiędzy Wami rywalizacja, czy raczej, jako starszy kolega Kuba pomagał i dzielił się doświadczeniem z Patrykiem?

KG: Ja ze swojej strony starałem się przekazywać Patrykowi ważne z mojego punktu widzenia informacje czy wskazówki. Jednak na torze podczas wyścigu nie ma przyjaciół i nawet kolega z zespołu jest przeciwnikiem.

PS: Moje relacje z Kubą układają się bardzo dobrze, zarówno na torze jak i poza nim. Tak jak wspominałem, staram się czerpać z doświadczenia Kuby i zawsze mogę liczyć na jego radę. Obaj staramy się sobie wzajemnie pomagać i razem pracować na wspólny sukces zespołu.

Patryk, miniony sezon był dla Ciebie przerwą od rywalizacji w autach jednomiejscowych. Zamierzasz kontynuować starty w samochodach “z dachem” czy chcesz powrócić jeszcze do single-seaterów, być może w innej serii towarzyszącej Formule 1?

PS: Planów na 2013 rok nie mogę jeszcze zdradzać. :) Z chęcią jednak wrócę do samochodów. Ale pamiętajmy, że motosport jest bardzo drogim sportem, a odpowiednie zaplecze finansowe jest niezbędne. Dlatego cieszy mnie współpraca z firmą PKN Orlen, której jestem wdzięczny za wsparcie mojej kariery.

Kuba, wielu twoich rywali pomiędzy startami w pucharze występowało także w innych seriach, ty jednak postanowiłeś skupić się na rywalizacji w Supercup. Czy uważasz to za dobrą decyzję?

KG:  Wierzę, że doświadczenie, które zdobywam z każdym startem i w każdej serii zaprocentuje. W przyszłość patrzę z dużym optymizmem i nie mogę doczekać się już kolejnego sezonu. 

Kuba, po zakończeniu sezonu Supercup zdecydowałeś się jednak na start w Petit Le Mans, gdzie twoja załoga wygrała w swojej klasie. Jak wspominasz tę imprezę?

KG: Fantastyczny zespół, wyścig pełen emocji, no i zwycięstwo, którego potrzebowałem. Była to także moja pierwsza wygrana w wyścigach długodystansowych, czyli podwójna radość. Poza tym wspaniała atmosfera i inne podejście do kierowców niż w Europie. Na trybunach było 130 tys. fanów, a część z nich przyjechała na miejsce już tydzień przed wyścigiem! Bardzo cieszę się, że mogłem sprawdzić swoje umiejętności również podczas tak wymagającego startu.

Kuba, przy okazji, w USA startowałeś w podobnym 911 GT3, co w Supercup. Jak ten samochód spisuje się na długich dystansach? Możesz to jakoś porównać?

KG: Samochód, którym startowałem w zawodach z cyklu American Le Mans Series różni się od tego używanego w Porsche Supercup. Mamy inne hamulce, zawieszenie, opony oraz inny pakiet aerodynamiczny, jednak co najważniejsze, to nadal jest Porsche, dzięki czemu łatwiej mi było dostosować się do zmian. Frajda z jazdy była bardzo duża. ;)

Kuba, jeśli jesteśmy już przy Ameryce, to właśnie wróciłeś z wyścigu Rolex 24 at Daytona, w którym spisywaliście się znakomicie, jednak zakończył się dla was przedwcześnie. Jak ten wyścig wyglądał z twojej perspektywy?

KG: Emocje rozpoczęły się już podczas kwalifikacji. Zajęliśmy trzecie miejsce, po czym okazało się, że tylne skrzydło wystawało o 1 milimetr poza obrys samochodu i zdyskwalifikowano nas na koniec całej stawki! Jednak skład okazał się bardzo dobry i szybko odrabialiśmy straty. Samochód był doskonale przygotowany, kierowcy dawali z siebie wszystko i po walce udało nam się wskoczyć do czołówki.

Zgodnie z planem jechałem na czwartej zmianie. W momencie, kiedy byliśmy przekonani, że powalczymy o zwycięstwo, zawiódł samochód. Nie wiemy dokładnie co się stało, w zasadzie to bardziej problem Porsche niż nasz, ponieważ wszystkie części zawieszenia były nowe. W ogóle przez prawie 18 godzin jechaliśmy bez większych przygód... Jednak nagle przy około 290 km/h w łuku wystrzeliło mi przednie lewe zawieszenie… W tej dramatycznej chwili siedziałem za kierownicą naszego Porsche i będąc na drugim miejscu, byłem zmuszony zjechać do paddocku. Godzinna walka zespołu mechaników pozwoliła powrócić nam na tor, ale po kilku okrążeniach okazało się, że samochód nie nadaje się już do ścigania. Przykra sprawa, ale każdy wykonał kawał dobrej roboty, a do pełnego sukcesu zabrakło nam jakieś 5 godzin więcej szczęścia.

Kuba, czy twoja obecność na Petit Le Mans i w Daytonie mają nam sugerować, że w tym roku częściej będziesz odwiedzał USA? A może szykujesz jakąś niespodziankę dla swoich fanów, o której my dowiedzielibyśmy się jako pierwsi…

KG: Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości. :) Wszelkie informacje dotyczące sezonu 2013 zostaną przekazane w najbliższym czasie. Mogę powiedzieć, że możliwość startów w USA również mnie interesuje i jeśli będę miał propozycje, to z chęcią wezmę udział również w kilku wyścigach w Ameryce Północnej. Niezależnie w której serii pojadę, będę walczył o zwycięstwo.

Patryk, już prawie rok jesteś kierowcą VERVA Racing team. Jak Ci się tutaj pracuje (jaka panuje tu atmosfera itd.)?

PS: Jestem bardzo zadowolony z profesjonalizmu, który zastałem w VERVA Racing Team  oraz zaangażowania wszystkich osób związanych z projektem. Cały zespół jest bardzo skoncentrowany na celu, jakim jest jak najlepszy wynik. Staramy się stworzyć jak najlepszą atmosferę w naszych relacjach.

Patryk, przed rozpoczęciem twojej współpracy z zespołem nie byłeś tak rozpoznawalny, jak teraz. Czy odczuwasz to na co dzień?

PS: Gdy zostałem zaproszony do udziału w kwalifikacjach do zespołu VERVA Racing Team tylko niektórzy fani motosportu znali moje nazwisko. Starty pozwoliły mi pokazać się szerszej grupie polskiej publiczności i co bardzo ważne - reprezentować biało-czerwone barwy.

Patryk, mówi się, że pucharowe Porsche są trudne w prowadzeniu. Czy odczułeś to w swoim debiutanckim sezonie? Jeżeli tak, to czym dokładnie charakteryzowała się ta trudność w prowadzeniu?

PS: Porsche jest bardzo specyficznym samochodem, różni się od wszystkich innych samochodów GT. Przed sezonem w Porsche miałem do czynienia tylko z samochodami, które miały docisk aerodynamiczny oraz były bardzo lekkie. Porsche jest cięższym pojazdem, który nie ma tego docisku. Ponadto pierwszy raz spotkałem się z hamulcami ceramicznymi, które pracują całkiem inaczej niż zwykłe stalowe tarcze, więc była to duża zmiana. W Porsche Supercup bardzo ważne są ustawienia samochodu, lekki błąd w ustawieniach może kosztować cenne dziesiętne sekundy na każdym okrążeniu.

Patryk, Porsche Supercup ściga się wraz z Formułą 1. Czy w przyszłości zamierzasz przenieść się właśnie do niej?

PS: Formuła 1 od zawsze była moim marzeniem. Cieszę się, że w zespole VERVA Racing Team mogłem poznawać europejskie tory F1, a także poznać specyfikę weekendów wyścigowych królowej motosportu. Ale aby dotrzeć do F1 oprócz predyspozycji, trzeba mieć również wielkie szczęście oraz ogromne zaplecze finansowe.

Pytanie do obu z Was. W tym roku w Porsche Supercup pojawią się nowe samochody, które według Timo Bernharda będą łatwiejsze w prowadzeniu na granicy możliwości. Co o nich myślicie na dzień dzisiejszy? Kiedy będziecie mieli możliwość ich sprawdzenia?

KG: Póki co nadal trwają rozmowy na temat startów w najbliższym sezonie i nie wiem w jakiej serii wystartuję, ale na pewno będę informować o wszystkich decyzjach. Co do nowego Porsche, to z pewnością wyrównają się szanse w stawce o zwycięstwo. Nikt wcześniej nie miał okazji ścigać się tym modelem. Z tego co wiem, to pierwsze testy nowego auta Porsche ma organizować w kwietniu.

PS: Decyzje dotyczące nadchodzącego sezonu jeszcze nie zapadły, a rozmowy trwają.  Do tej pory nowy samochód GT3 Cup widziałem tylko na zdjęciach. Nie miałem możliwości jazdy nim, więc mogę tylko powiedzieć, że nowe Porsche jest bardzo ładne. :)

Czy w rywalizacji pomogą wam łopatki, które w nowych GT3 Cup zastąpią dotychczasowe sekwencyjne skrzynie biegów, a z którymi wy mieliście do czynienia w pojazdach jednomiejscowych?

KG: Z pewnością tak. Zmiana biegów łopatkami to nie tylko trochę większa łatwość jazdy, ale również usprawnienie, które sprawi, że auto będzie trochę szybsze na jednym okrążeniu. Ja tego typu zmiany lubię najbardziej :)

PS: Moim zdaniem łopatki na pewno ułatwią jazdę Porsche, ponieważ kierowcy nie będą musieli odrywać ręki od kierownicy przy zmianie oraz redukcji biegów.

Na zakończenie pytanie o najbliższą przyszłość. Jakie cele stawiacie sobie przed nadchodzącym sezonem?

KG: Wiem, że czeka mnie bardzo dużo pracy, jestem bardzo zdeterminowany, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnych startów. A celem jak zawsze będzie zwycięstwo :)

PS: Celem na każdy rok jest doskonalenie moich umiejętności i walka o zwycięstwo w wyścigach. O moich planach na 2013 rok będę informować na bieżąco.

Wywiad przeprowadzony i przygotowany przez Przemka Mitaka przy pomocy Filipa Cygana oraz Tomasza Kubiaka.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race