Słynni Kierowcy: Colin McRae

Colin McRae przeszedł do historii jako jeden z najpopularniejszych rajdowców wszechczasów. Poza mistrzostwem świata WRC w 1995 roku został zapamiętany ze swojego nieustępliwego stylu jazdy. Jego talent był jednocześnie przekleństwem, gdyż prędkość, która pozwalała mu wygrywać rajdy, często pozbawiała go szans na kolejne mistrzostwa.

Colin McRae był dla świata rajdów kimś, kim był Gilles Villeneuve dla Formuły 1. Kanadyjczyk zasłynął ze swojej nieustępliwości i poszukiwania prędkości za wszelką cenę: nawet za cenę rozbicia swojego bolidu. McRae posiadał podobną filozofię, choć - w przeciwieństwie do kierowcy Ferrari - miał znacznie więcej sukcesów na koncie. Potrafił wygrywać wiele rajdów, nie pozostawiając szans swoim rywalom, będąc jednocześnie ofiarą licznych wypadków, które wynikały ze zbyt szybkiego wejścia w zakręt.

Dla Szkota liczyło się dla tylko jak najszybsze dotarcie do mety i nawet kilkukrotne dachowanie nie było w stanie go powstrzymać. Mottem przewodnim jego kariery było powiedzenie «Proste drogi są dla szybkich samochodów. Kręte drogi dla szybkich kierowców». Tę szaloną miłość do prędkości doceniło miliony kibiców na całym świecie. Chociaż można wymienić bardziej utytułowanych rajdowców, takich jak Sébastien Loeb, Sébastien Ogier, Carlos Sainz czy Tommi Mäkinen, to właśnie McRae jest często wymieniany w ścisłej czołówce najlepszych kierowców w historii motorsportu.

Pierwsze starty

Colin McRae urodził się 5 sierpnia 1968 roku w szkockim miasteczku Lanark. Swoje pierwsze przygody z motosportem związał z dwoma kółkami, ale dość szybko przesiadł się na samochody. W wieku 16 lat wymienił motocykl na Mini Coopera, którym zaczął przecierać swoje pierwsze rajdowe szlaki.

W WRC zadebiutował w 1987 roku, zajmując 36. pozycję w Rajdzie Szwecji. Do 1991 roku jego występy w WRC były okazjonalne, gdyż skupiał się głównie na rywalizacji w mistrzostwach Wielkiej Brytanii i Szkocji. Jego pierwszym poważnym sukcesem było zdobycie tytułu rajdowego mistrza Szkocji w 1988 roku. Dobrze prezentował się także w WRC, zajmując 5. miejsce w Rajdzie Nowej Zelandii 1989 i 6. pozycję w Rajdzie Wielkiej Brytanii 1990, pomimo kierowania niekonkurencyjnymi autami.

Początki z Subaru

Dzięki swojej dobrej jeździe McRae przykuł uwagę Subaru, gdzie dołączył do ich satelickiego zespołu. Już w swoim drugim starcie dla japońskiej marki zajął drugie miejsce w Rajdzie Szwecji 1992. Od tego momentu posiadał samochód z wyższej półki, dzięki któremu mógł maksymalnie cisnąć, nie licząc się z ryzykiem, co kultywował przez całą swoją dalszą karierę. Pierwszym przejawem tej brawury był Rajd Finlandii 1992, który ukończył na 8. pozycji pomimo czterokrotnego dachowania.

Colin McRae: „Żyłem jazdą samochodami tak szybko jak to możliwe. Jeżeli chciałbym być pamiętany z jakiegoś powodu, to właśnie z takiego".

Włodarze Subaru po kilku obiecujących występach Szkota przenieśli go do fabrycznego sezonu Subaru. Pierwszy sezon w fabrycznej ekipie był dla Colina dość udany, gdyż wygrał swój pierwszy rajd WRC, w Nowej Zelandii, a w Rajdzie Szwecji stanął na najniższym stopniu podium. Pomimo opuszczenia 5 z 13 rajdów w 1993 roku zakończył sezon na wysokim, 5. miejscu.

Subaru Impreza i mistrzostwo świata

W 1994 roku rozpoczęła się złota era McRae, w której odniósł swoje największe sukcesy i osiągnął ogólnoświatową sławę. To właśnie z tego okresu pochodzą takie samochody jak Subaru Impreza 555, Subaru Impreza WRC 97 i Subaru Impreza WRC 98, które na stałe zapisały się w pamięci tysięcy fanów motoryzacji.

Początek tej ery wiązał się z debiutem Subaru Imprezy 555 na szlakach Rajdowych Mistrzostw Świata. Pierwszy sezon byłby dla Colina świetny, dzięki dwóm wygranym w Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii, gdyby nie spora liczba nieukończonych rajdów: znak firmowy nazwiska McRae.

Do kierowcy Subaru szczęście się uśmiechnęło rok później, kiedy został mistrzem świata WRC sezonu 1995. Dwie wygrane (ponownie w Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii), drugie miejsce w Australii, trzecia lokata w Katalonii, dwukrotnie piąta pozycja, a przede wszystkim znacznie lepsza statystyka ukończonych rajdów, wystarczyły do zdobycia tytułu mistrza świata WRC przez szkockiego kierowcę.

Sezon 1996 był jeszcze lepszy w wykonaniu Colina McRae. Wygrał trzy rajdy i zdobył więcej punktów w klasyfikacji generalnej niż w mistrzowskim sezonie 1995. Niestety natrafił na swojej drodze na nowego przeciwnika, Tommiego Mäkinena, który dzięki pięciu wygranym w Mitsubishi Lancerze Evo pokonał kierowcę Subaru. McRae musiał się pocieszyć tytułem wicemistrzowskim. Na osłodę Subaru sięgnęło po mistrzowski tytuł wśród producentów.

Walka z Finem była jak najbardziej osiągalna, ale widowiskowy i bezprecedensowy styl jazdy pozbawiał niezbędnych punktów kierowcę Subaru. Szaleńcza jazda nowym samochodem, Subaru Imprezą WRC 97, działała jak miecz obosieczny, gdzie raz Szkot wygrywał rajd, by za drugim razem go nie ukończyć. W sezonie 1997 McRae wygrał więcej rund niż Mäkinen (stosunkiem 5 do 4), ale także nie ukończył większej liczby rajdów (w stosunku 6 do 3), co sprawiło, że przegrał tytuł o zaledwie jeden punkt.

Rywalizacja pomiędzy Mäkinenem a McRae była zacięta i trwała w następnych latach. Nowy samochód Subaru Impreza WRC 98 miała pozwolić Colinowi na walkę o kolejne tytuły. Maszyna okazała się rewelacyjna, czego dowodem były trzy wygrane rajdy w 1998 roku, ale pięć nieukończonych rund sprawiło, że Szkot zajął w klasyfikacji generalnej dopiero trzecie miejsce, ustępując nie tylko Mäkinenowi, ale także Carlosowi Sainzowi.

Z Fordem miało być pięknie

Kiedy McRae przegrywał kolejne szanse na zostanie dwukrotnym mistrzem świata WRC, Ford zaczął się solidnie rozwijać. Nie uszło to jego uwadze i uznał, że zmiana zespołu może być czymś, co pozwoli mu na zrealizowanie tego celu. Wierzył w nowy projekt i samochód, który miał sprawić, że stanie na szczycie.

Colin McRae: „Będę odgrywał kluczową rolę w rozwoju nowego samochodu rajdowego. W tym samym czasie Ford zamierza całkowicie poświęcić się w zdobycie mistrzostw świata, co oznacza, że moje osobiste ambicje nie będą zawieszone”.

Ambicje Forda niestety okazały się bardzo wygórowane, gdyż Focus RS był niezwykle awaryjny, co w połączeniu z ostrą jazdą McRae sprawiło, że w 1999 roku kierowca nie ukończył 10 z 14 rajdów. Pomimo wygranej w Kenii i Portugalii, zajął dopiero 6. miejsce w klasyfikacji generalnej. Projekt z czasem nabrał jednak kolorytu. Na początku nowego tysiąclecia McRae wygrał w Katalonii i Grecji, a Ford rozwiązał problem nadmiernej awaryjności, lecz jeszcze tracił sporo do Peugeota i Subaru.

Nadzieją na szczęśliwe zakończenie przygody z Fordem był 2001, kiedy Colin McRae stanął przed ostatnią szansą na wygranie mistrzowskiego tytułu. Kierowca Forda wygrał trzy rajdy, w dwóch kolejnych uplasował się na podium i przed ostatnią rundą w Wielkiej Brytanii walczył o mistrzostwo świata ze swoim  dawnym rywalem Tommim Mäkinenem i Richardem Burnsem. Niestety McRae i Mäkinen nie dojechali do mety, a trzecie miejsce Burnsa zapewniło mu tytuł mistrzowski.

Przygoda Colina McRae z Fordem zakończyła się po sezonie 2002, kiedy to zajął 4. pozycję w klasyfikacji generalnej, nie mając żadnych szans w walce z Marcusem Grönholem, który zmiażdżył swoich konkurentów, zdobywając dwa razy więcej punktów niż drugi w klasyfikacji Petter Solberg. Zawiedziony szkot po zakończeniu sezonu zdecydował się na kolejną zmianę zespołu - tym razem padło na francuskiego Citroëna.

Citroën, ostatnie rajdy i śmierć

Zdobycie drugiego miejsca w Rajdzie Monte Carlo, który inaugurował sezon 2003, mogło dawać nadzieje na dobre rezultaty, ale jak miało się okazać, ten sezon okazał się de facto końcem kariery Colina McRae. Już nigdy później nie ukończył rajdu w TOP3. Pomimo wielu punktowanych wyników, zajął dopiero 7. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Napływ wielu nowych zawodników do WRC, takich jak Petter Solberg czy nowa gwiazda Sébastien Loeb sprawił, że Colin McRae zrezygnował z regularnych startów. Wystąpił jeszcze w Rajdzie Wielkiej Brytanii 2005, Rajdzie Australii 2005 i Rajdzie Turcji 2006, ale żadnego z tych rajdów nie zakończył dobrym rezultatem. Poza rajdami Szkot zaliczył epizod w 24-godzinnym wyścigu Le Mans 2004, gdzie zajął trzecie miejsce w klasie GTS. W 2006 roku, chcąc spróbować swoich sił w rywalizacji na torze, wziął udział w dwóch wyścigach serii Porsche Supercup, zajmując 23. i 10. miejsce.

Szczęśliwa emerytura niestety trwała bardzo krótko. 15 września 2007 roku słynny kierowca zginął pilotując prywatny helikopter niedaleko swojego domu w Lanark. W katastrofie brał udział również sześcioletni syn Colina, Johnny, wraz z kolegą i jego ojcem, którzy także ponieśli śmierć.

Statystyki kariery

  • 1 mistrzostwo świata WRC (1995),
  • 3 wicemistrzostwa świata WRC (1996-97, 2001),
  • 146 występów rajdach rangi mistrzostw świata,
  • 25 wygranych rajdów,
  • 43 podiów (ukończonych rajdów w TOP3),
  • 477 wygranych odcinków specjalnych.

Co sprawiło, że stał się legendą?

Miłość kibiców do Colina McRae można porównywać do miłości, jaką kibice Formuły 1 darzyli Gillesa Villeneuve’a. Kanadyjczyk zasłynął z tego, że zawsze chciał być najszybszy na każdym zakręcie, każdego okrążenia, każdego wyścigu. Nie dbał o coś takiego jak uszkodzenia samochodu, zużycie opon czy oszczędzanie paliwa.

Zupełnie inną filozofią niż McRae kierował się Sebastien Loeb, dzięki czemu zdobył 9 tytułów mistrza świata. Więcej tytułów na koncie mieli także bezpośredni rywale Szkota, w szczególności Tommi Mäkinen, który na przełomie lat 1996-1999 zdobył cztery mistrzostwa. Zatem co sprawiło, że te nazwiska są stawiane na równi z McRae jeżeli chodzi o rozpoznawalność i szeroko pojętą sławę?

Colina McRae wyróżniało to, że nie był pragmatyczny, a widowiskowy, a jego styl jazdy sprawił, że podziwiali go kibice na całym świecie. Ta bezkompromisowość i poszukiwanie prędkości za wszelką cenę było jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, gdyż dzięki temu Szkot odnosił swoje największe sukcesy, ale także, niestety w większości, porażki. Pomimo braku licznych sukcesów na koncie, potencjał, szybkość i możliwości Colina McRae stawiają go w ścisłej czołówce najlepszych kierowców w historii WRC, a to właśnie za te cechy kibice motosportu kochają danego kierowcę.

Nie można zapomnieć także o serii gier Colin McRae Rally, która zadebiutowała w 1998 roku i wypromowała nazwisko szkockiego kierowcy. Tytuł ten zapadł w pamięci tysięcy graczy dzięki przyjaznemu i przystępnemu modelowi sterowania, a także atrakcyjnego podejścia do rozrywki. To wszystko, w połączeniu z oryginalnymi modelami samochodów, chwytliwym nazwiskiem (Colin McRae Rally znacznie lepiej brzmi jak np. Juha Kankkunen Rally), a także nieustępliwym charakterem głównego bohatera sprawiło, że marka Colin McRae mogła dotrzeć do zupełnie innej społeczności, niż kibice motosportu, czyli do społeczności graczy. Warto w tym miejscu wspomnieć ciekawostkę, że w Polsce rozgrywano zawody mistrzostw polski w Colina McRae i w 2005 te zawody wygrał Robert Kubica.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze