Polski sędzia w Miami: część 1

Maciej Podemski to licencjonowany sędzia sportu samochodowego. W ubiegłym roku jako jeden z pięciu sędziów Automobilklubu Wielkopolski uczestniczył w Grand Prix Holandii, a w ten weekend wspólnie z Darkiem Tomaszkiewiczem będzie zabezpieczał Grand Prix Miami. W ekskluzywnej relacji dla ŚwiatWyścigów.pl, Maciej przedstawia weekend ze swojej perspektywy.

Czwartek

Po zmianie czasu o 6 godzin, obudziliśmy się już o 5 rano, mimo budzików ustawionych na 6:30. O godzinie 7:25 mieliśmy zbiórkę w recepcji hotelu i autobusami ruszyliśmy do ośrodka w pobliżu toru.

Na miejscu zjedliśmy wspólne śniadanie ze wszystkimi sędziami jak jedna wielka rodzina. Każdy chciał poznać jak najwięcej osób i jak najwięcej się dowiedzieć. Wszyscy kojarzyli Polskę, myślę, że to duży wpływ naszych rodaków w ostatnich miesiącach. Z Darkiem poznaliśmy m.in. sędziów z Monzy, Silverstone, Austin, Zandvoort i Baku.

Po śniadaniu już się rozdzieliliśmy. Darek poszedł na szkolenie dla „Flag Marshals”, a ja na szkolenie dla „Intervention Marshals”.

Podczas mojego szkolenia mieliśmy przypomniane sprawy komunikacji na radiu, kto daje zgodę na wejście na tor w razie takiej konieczności, jakie są charakterystyczne punkty i zachowania dla toru Miami, który jest w stylu toru ulicznego. Po tym szkoleniu pojechaliśmy pod eskortą policji autobusami już na tor.

Na torze mieliśmy szkolenie z komunikacji i współpracy z podnośnikami, ponieważ cała komunikacja odbywa się na gesty, ale trzeba też pamiętać jak się zachowywać w trakcie ponoszenia bolidu (F1, W Series) i samochodu (Porsche).

Następnie mieliśmy czas wolny i mogłem zwiedzić dużą część toru, poza samą nitką, na której odbywały się między innymi testy tablic LED, flag, procedury samochodu bezpieczeństwa. I udało się dotrzeć między innymi do podium i marinę, a nawet wejść na kilka z jachtów.

Wieczorem wróciliśmy do ośrodka treningowego na wspólną kolację, a następnie do hotelu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze