Götz dominuje w Norymbergii, wciąż trzech pretendentów do tytułu DTM

© DTM

Maximilian Götz odniósł swoje drugie zwycięstwo w Deutsche Tourenwagen Masters. Bawarczyk odniósł zdecydowane zwycięstwo na ulicach domowego wyścigu na torze Norisring, utrzymując się tym samym w walce o tytuł na jeden wyścig do końca sezonu.

Z pole position wystartował lider klasyfikacji generalnej Liam Lawson, obok którego ruszał jego największy rywal Kelvin van der Linde. Nowozelandczyk szybciej zareagował na starcie, lecz kierowca Audi nie zamierzał godzić się na drugą pozycję i zaatakował na dojeździe do nawrotu nr 2. Afrykanin przestrzelił jednak hamowanie i spadł na siódmą pozycję, przyciśnięty do ściany przez Lucasa Auera.

Walkę liderów klasyfikacji generalnej wykorzystał Philipp Ellis, który przecisnął się po wewnętrznej, aby objąć prowadzenie. Aż pięć pozycji zyskał debiutujący za kierownicą Ferrari Nick Cassidy, przebijając się na trzecią lokatę.

Po ustaniu chaosu, swoją szarżę do przodu rozpoczął Götz. Niemiec wyprzedził najpierw Arjuna Mainiego na drugim okrążeniu, a następnie zaatakował Cassidy’ego w ostatnim nawrocie na czwartym kółku. Kierowca Mercedesa-AMG trzy okrążenia później powtórzył ten manewr na Lawsonie, a na 10. okrążeniu Ellis przepuścił go, aby mógł objąć prowadzenie w wyścigu.

Korzystając z pomocy innego kierowcy AMG, Götz otworzył ponad 5-sekundową przewagę do momentu swojego zjazdu do boksów na 22. okrążeniu. Lider zmienił opony, gdy tylko Lawson wyszedł na drugą lokatę, wykorzystując błąd Ellisa w zakrętach Schöller – ta dwójka zderzyła się, przez co Ellis obrócił się i spadł w głąb stawki.

Lawson uniknął konsekwencji ze strony sędziów, lecz sam stracił na tym incydencie kilka sekund, przez co w pit-stopach przeskoczyli go Arjun Maini i Lucas Auer – choć tego drugiego Nowozelandczyk bardzo szybko wyprzedził. Co więcej, tuż za liderem klasyfikacji po zmianie opon znalazł się Kelvin van der Linde.

Götz znajdował się daleko z przodu i przekroczył linię mety z przewagą ponad 7 sekund przed Mainim, który pierwszy raz stanął na podium. Lawson dojechał na trzeciej pozycji – pomógł mu w tym zespołowy kolega Cassidy, który zjechał do boksów na sam koniec wyścigu i powrócił na tor tuż przed van der Linde. Kierowca Audi musiał walczyć przez to z Ferrari i po odzyskaniu czwartej pozycji nie miał już czasu nawiązać ponownej rywalizacji z Lawsonem. Cassidy był piąty, przed Auerem i Danielem Juncadellą. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili Nico Müller, Maximilian Buhk i Ellis.

Na jeden wyścig do końca sezonu, Lawson umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej i ma już 18 punktów przewagi nad van der Linde. Jeden punkt mniej od Afrykanina ma Götz, który utrzymuje się w walce o tytuł.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl