Ogier pewny formy Ingrassii

Sébastien Ogier jest spokojny o powrót Juliena Ingrassii do roli pilota, mimo że od ich ostatniego wspólnego startu w WRC minęło prawie pięć lat. Vincent Landais, pełnoetatowy pilot Ogiera, z powodów osobistych musiał wycofać się z Rajdu Finlandii.
Ogier i Ingrassia to jeden z najbardziej utytułowanych duetów w historii WRC – wspólnie wystartowali w 196 rajdach i zdobyli osiem mistrzowskich tytułów. Choć Ingrassia od 2021 roku nie rywalizował jako pilot, Ogier uważa, że nie stracił on swoich umiejętności, co potwierdzają pierwsze wspólne testy przed fińską rundą, która jest najszybszą w kalendarzu mistrzostw.
„Oczywiście w takiej chwili wszystkie nasze myśli są z Vincentem i jego rodziną”
– powiedział Ogier. „Przechodzą teraz przez trudny okres i jestem pewien, że decyzja o tym, by nie pojawić się tutaj w tym tygodniu, nie była dla niego łatwa”
.
„Jednocześnie bardzo się cieszę, że Julien przyjął moją prośbę i zgodził się wrócić, by jednorazowo wystartować u mojego boku w Finlandii. To nie jest najłatwiejszy rajd w całym cyklu mistrzostw, ale pod pewnymi względami również jeden z najbardziej ekscytujących. Z tego punktu widzenia miło będzie pojechać kolejny rajd z Julienem. Ani trochę nie martwię się o jego umiejętność dyktowania notatek. Teraz wszystko zależy ode mnie – muszę wykonać swoją pracę i spróbować osiągnąć bardzo dobry wynik”.
Pomimo tego, że Ingrassia przez dłuższy czas nie pełnił funkcji pilota w rajdach, Ogier nie miał wątpliwości, że ich współpraca szybko wróci na właściwe tory. Pierwsze wspólne przejazdy wskazują, że połączenie doświadczenia obu zawodników nadal działa równie dobrze, jak wcześniej.
„Nigdy nie martwiłem się o to, czy Julien będzie w stanie prawidłowo odczytywać notatki”
– powiedział Ogier. „Już od pierwszego przejazdu podczas testów było widać, że wszystkie te dawne odruchy i wypracowane schematy nadal w nim są. Oczywiście po pięciu latach przerwy od rywalizacji na tym poziomie powrót wciąż będzie dla niego wyzwaniem. Jednak moim zdaniem, damy sobie z tym radę”
.
„To nadal jest piękna historia, mimo że dzieje się w okolicznościach, których oczywiście nie chcielibyśmy w tym tygodniu. Przesyłamy Vincentowi i jego rodzinie dużo siły, gdy przechodzą przez ten trudny czas. Z mojej perspektywy – tak, zdecydowanie miło jest znów mieć Juliena u swojego boku”.
Mimo że Ingrassia szybko przyjął propozycję Ogiera, podkreślił, że nie obyło się bez chwili zastanowienia. Powrót do rywalizacji w roli pilota po takiej przerwie był wyzwaniem samym w sobie, a dodatkową trudność stanowił fakt, że chodziło o najszybszy rajd w kalendarzu WRC i bardzo krótki czas na przygotowania.
„Nie zastanawiałem się długo, kiedy Séb do mnie zadzwonił”
– powiedział Ingrassia. „To wszystko wydarzyło się bardzo szybko, a do tego chodziło o Finlandię, więc musiałem się na chwilę zatrzymać i przemyśleć tę decyzję, bo w coś takiego trzeba wejść na 200%. Nie można jednak pozwolić sobie na wątpliwości. Nie można przekazać kierowcy nawet najmniejszej oznaki strachu.
Mimo wszystko poświęciłem godzinę lub dwie, żeby wszystko dokładnie przeanalizować, bo to była duża zmiana. 24 godziny wcześniej byłem jeszcze na festiwalu i tańczyłem, więc musiałem przestawić się z powrotem na tryb rajdowy!”



