Szef M-Sportu chwali Armstronga

Jon Armstrong (IRL) of M-SPORT FORD WORLD RALLY TEAM seen during Stop 8 of the FIA World Rally Championship 2026 in Lutraki, Greece on June 27, 2026. // Jaanus Ree / Red Bull Content Pool // SI202606271262 // Usage for editorial use only //
© Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Jon Armstrong zalicza przełomowy sezon w najwyższej kategorii rajdowej. Debiutujący za kierownicą samochodu Rally1 kierowca M-Sportu coraz częściej udowadnia, że potrafi rywalizować z najlepszymi, a jego występ w Rajdzie Akropolu był kolejnym potwierdzeniem rosnącej formy i dużego potencjału.

Już wcześniej Irlandczyk imponował formą w Rajdzie Monte Carlo i Chorwacji. W Grecji z kolei zdobył pierwszy w karierze oesowy triumf w WRC, pokonując Sébastiena Ogiera, choć problemy techniczne pozbawiły go szans na wysoki wynik. Mimo tego potwierdził, że ma potencjał do walki na najwyższym poziomie.

„To było świetne uczucie zdobyć pierwszy najlepszy czas na odcinku specjalnym. Liczyliśmy na to, że uda się to osiągnąć, choć nie do końca się tego spodziewaliśmy. Jechaliśmy dobrze, a czasy były coraz lepsze, ponieważ mieliśmy korzystną pozycję startową. Niestety na kolejnym odcinku pojawiły się problemy i musieliśmy wycofać się z rajdu” – powiedział Armstrong.

„Kiedy jesteś w samym środku walki, starasz się po prostu skupić na tym, by dać z siebie wszystko. Zawsze wiesz, że można zrobić coś jeszcze lepiej i że są elementy, które da się poprawić – właśnie na tym się koncentrowaliśmy. Oczywiście, gdy jesteś blisko uzyskania najlepszych czasów, rośnie apetyt, by w końcu to osiągnąć. Teraz wreszcie nam się udało, więc możemy powiedzieć, że zdjęliśmy z siebie ten ciężar. Od tej pory możemy po prostu jechać swoje i pracować nad coraz większą regularnością w kolejnych startach” – dodał wicemistrz Europy z 2025 roku.

Zdaniem szefa M-Sportu, Richarda Millenera, kolejny solidny występ debiutującego w Rally1 Armstronga jest najlepszym dowodem na to, że Irlandczyk z Północy zasłużył na miejsce w światowej czołówce rajdów.

Millener stwierdził, że Jon Armstrong w pełni udowodnił, iż zasługuje na miejsce w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Podkreślił, że młodzi kierowcy dopiero podczas rywalizacji na najwyższym poziomie przekonują się, jak wymagający jest ten sport. Po udanym początku sezonu Armstrong przeżywał trudniejsze momenty, ale szybko odzyskał swoje tempo i ponownie zaczął prezentować dobrą formę.

Szef M-Sportu zaznaczył również, że zwycięstwo na szutrowym odcinku specjalnym było kolejnym potwierdzeniem wszechstronności kierowcy. Przypomniał, że to dopiero pierwszy sezon Armstronga w samochodzie Rally1, a utrzymanie wysokiego tempa w WRC przez dłuższy czas jest niezwykle trudne. Jednocześnie docenił także występy Josha McErleana i Mārtiņša Sesksa.

Awaria turbosprężarki przekreśliła szanse Armstronga na wysoką lokatę w klasyfikacji końcowej, jednak nie oznaczała całkowicie straconego weekendu. Dzięki konieczności startowania z czoła stawki w sobotę i niedzielę Irlandczyk z Północy zdobył cenne doświadczenie w otwieraniu trasy na szutrowych odcinkach specjalnych.

„Zdobycie zwycięstwa na odcinku specjalnym było czymś niesamowitym, ale już kolejny oes nie był równie udany” – dodał Millener.

„Choć przez ostatnie dwa dni Jon nie czerpał przyjemności z jazdy na czele stawki, była to dla niego bardzo ważna lekcja. Na szczęście Oliver [Solberg] był razem z nim, ponieważ była to świetna okazja, by mieć obok siebie zawodnika, z którym można było bezpośrednio rywalizować. Jon w wielu miejscach utrzymywał jego tempo, co było bardzo pozytywnym sygnałem”.

Kolejna runda WRC to Rajd Estonii w dniach 17-19 lipca.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl