Pajari: Przede mną dwa ulubione rajdy

Choć 1. etap Rajdu Akropolu dla Samiego Pajariego nie należał do udanych, Fin nie traci optymizmu. 24-letni kierowca odniósł się do minionych wydarzeń w Grecji, a także wybiegł przyszłością do nadchozących dwóch rajdów: Estonii i Finlandii.
W piątek Sami Pajari stracił prawie dwie minuty przez problemy z kołem, jednak Fin wraz z Marko Salminenem zdołali odrobić straty, także dzięki problemom rywali. Dodatkowe punkty za drugie lokaty w Super Niedzieli i na Power Stage'u oraz czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu sprawiły, że załoga wyjechała z Grecji z cennym dorobkiem.
„Piątek był naprawdę fatalny i przez bardzo długi czas wyglądało to beznadziejnie”
– przyznał Pajari.
„Na szczęście w sobotę udało nam się wyprzedzić kilku rywali i znaleźliśmy się w całkiem dobrej sytuacji przed niedzielą. Potem sprawa była już dość prosta – staraliśmy się pojechać tak mocno, jak tylko było to możliwe.
W zasadzie to właśnie dzięki niedzieli zdobyliśmy taką liczbę punktów.
Myślę, że naprawdę muszę być z tego powodu bardzo, bardzo zadowolony, ponieważ, tak jak wspominałem, przez długi czas sytuacja wyglądała źle, a to, co ostatecznie udało nam się osiągnąć, jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem”
– powiedział.
Udany występ w Grecji umocnił Pajariego w czołówce sezonu. Po ośmiu rundach zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców, a przed nim kolejne szybkie szutrowe rajdy – Estonia i domowy Rajd Finlandii.
„Teraz czekają mnie moje dwie ulubione rundy, więc naprawdę nie mogę się już doczekać”
– powiedział.
Gdy został zapytany o presję i oczekiwania przed Rajdem Estonii, Pajari z uśmiechem odniósł się do tematu, jednak podkreślił ostrożne podejście.
„Staram się nie stawiać sobie zbyt wygórowanych oczekiwań, bo wtedy – jak wiadomo – może zadziałać coś takiego jak karma”
– powiedział. „W pewnym momencie wszystko mogłoby pójść nie tak. Tak czy inaczej, ten rajd powinien być zdecydowanie bardziej przewidywalny niż w Grecji, to na pewno. Cieszę się na niego i liczę na przyjemną, udaną rywalizację”.
Przyszłotygodniowy Rajd Estonii będzie dziewiątym wydarzeniem tegorocznego sezonu WRC. Rywalizacja ponownie przeniesie się na szybkie szutrowe odcinki, a załogi będą miały do pokonania 18 prób o łącznej długości 301,80 km, zlokalizowanych w rejonie Tartu.









