Evans liderem po pierwszym etapie Rajdu Japonii. Problemy Katsuty

Elfyn Evans wykorzystał swoją pozycję startową na trasie i dzięki czystej drodze 1. etap zakończył przed Oliverem Solbergiem i Sébastienem Ogierem.
Evans i jego pilot Scott Martin nie zaczęli idealnie – na pierwszym odcinku specjalnym (Asuke) byli dopiero na czwartej pozycji. Kluczowy okazał się jednak kolejny oes (Isegami's Tunnel), gdzie byli o 7,5 sekundy szybsi od rywali i objęli prowadzenie.
Później kontrolowali już tempo rajdu, dokładając dwa oesowe zwycięstwa.
Oliver Solberg stracił trochę czasu na trzecim odcinku specjalnym (Inabu/Shitara), ponieważ spotkał jelenia na trasie. Dzień zakończył jednak na drugim miejscu z dwoma oesowymi zwycięstwami (oba na próbie Asuke). Szwed wspólnie ze swoim pilotem Elliottem Edmondsonem traci 17,7 sekundy do liderów.
Sébastien Ogier i Vincent Landais, będący na trzeciej pozycji, nie odnieśli oesowego zwycięstwa. Mimo to zajmują trzecią pozycję ze stratą 17,1 sekundy do liderów. Ogier przez cały dzień narzekał na brak czucia swojej Toyoty GR Yaris Rally1.
Sami Pajari awansował z piątego miejsca na czwarte po południu, wyprzedzając Thierry’ego Neuville’a i kończąc dzień najlepszym czasem na szóstym oesie (drugi przejazd próby Inabu/Shitara). Fin traci do podium 24,4 sekundy i ma 16,7 sekundy przewagi nad Belgiem.
Neuville zakończył 1. etap jako najlepszy kierowca Hyundaia na piątej pozycji, 58,2 sekundy za Evansem. Belg dobrze radził sobie na mokrych fragmentach tras, ale po zmianie opon na twarde miał problemy z balansem samochodu.
Takamoto Katsuta, lokalny bohater, już na pierwszym oesie przebił tylną lewą oponę. Na szczęście stało się to pod koniec odcinka i Japończyk wspólnie ze swoim pilotem Aaronem Johnstonem nie musiał zatrzymywać się na trasie w celu wymiany koła. Katsuta mocno zawadził o wyrwę między drogą a poboczem. Stwierdził, że zawinili szpiedzy – on po prostu nie spodziewał się, że w tamtej partii, w której przebił oponę, będzie tak ślisko. Żeby było mało, na trzecim oesie Katsuta znowu tracił cenny czas, wypadając z drogi. Obecnie zajmuje 6. pozycję ze stratą nieco ponad minuty do Evansa.
Adrien Fourmaux był siódmy, podobnie jak Neuville narzekał na balans auta, a Hayden Paddon ukończył piątek na ósmej pozycji. Dziewiąte miejsce wywalczył Jon Armstrong w barwach M-Sportu mimo kontaktu z barierą i kłopotów z interkomem, a jego zespołowy partner Josh McErlean po wymianie przebitej opony spadł na 12. lokatę.
Czołową dziesiątkę zamknął Alejandro Cachón, lider WRC2 i WRC2 Challenger z przewagą 8,3 sekundy nad Nikołajem Griazinem.
W WRC3 prowadzi Ghjuvanni Rossi, a w Masters Cup Norihiko Katsuta, ojciec Takamoto.
Sobotni etap będzie najdłuższą częścią rajdu i liczy 120,22 km oesowych. Start kilka minut po północy czasu polskiego.













